. .
ALL WORKS Poetry (120) Prose (4) Diary (2) Photography (6) Graphics (132) Postcards (2)
About me Friends (16)

14 february 2013

poetry

. .
. .

jesli mam ochotę na walentynkę to ją napiszę i basta

każda okazja się przyda skoro nie ma żadnej
pod wiaduktem można tylko usłyszeć pociąg
do ziemi nigdzie to mówię ja zbieraczka skarbów z drugiej ręki
lalek którymi nie można się już bawić bo odpadają
przywrócone trującym klejem ręce kocham cię dźwiedziu
przydrożny jak inne cuda do kochania nieludzko niechciwie
odkąd zostałam dzieckiem na twoich strychach
z rupieciami  gadającymi  mszatki do kornika stróża  
jeśli myślę o psach w raju to machają w powietrzu uszami
choć nie lepią się od miodu jak klucze dzikich misiów płyną
a nad niebem świeci im korzeń żyrandol żeby wróciły do brzegu
kobieto z winniczkiem pod ażurowym abażurem odchodź blisko
we wrzosy światłocienie z tataraku powiedz czasem poza czasem
że nic nie jest takie jakie być nie może jeśli patrzeć zarośniętym kątem oka

hossa
14 february 2013 at 14:31

kurcze, naprawdę byłabym wzruszona, gdybym to ja otrzymała taką walentynkę:) ośla pięknie ją napisałaś:)

report

. .
14 february 2013 at 21:21

:)

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
14 february 2013 at 14:50

Podziwiam, taka ilość rekwizytów i wszystkie poukładane jak należy :)

report

hossa
14 february 2013 at 14:52

bo ośla to poetka przeca:) układa słowa jak mało kto:)

report

. .
14 february 2013 at 21:23

ja wiem, Bosonoga, czy to rekwizyty? To żywe znaki, pożyczone:)

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
14 february 2013 at 14:55

wiem, wiem :)))

report

hossa
14 february 2013 at 14:57

no wiem, że wiesz bosa:) heh: "to mówię ja" ośla wiesz co mi to przypomniało? heh, jesteś w tym pisaniu niemożliwa:)

report

. .
14 february 2013 at 21:22

no i dobrze ci przypominają:)

report

alt art
14 february 2013 at 14:55

ja bym tam niedźzwierza misiem nie nazywał..

report

hossa
14 february 2013 at 14:57

e tam alt

report

issa
14 february 2013 at 15:57

czasami cholernie przydają się człowiekowi takie banki pamięci. tak jak teraz Twój; ostatnio chyba za dużo wokół mnie powolnej, niewyobrażonej śmierci; iskrzą mi od jej obecności obwody; próbuje mnie zjeść; tak czy inaczej jednocześnie wciąż jakiś anioł stróż czuwa nad odzyskiwaniem równowagi; do ludzi pięknych, dzielnych, ze światłem, nieobawiających się iść ze mną, pomimo że to wcale nie jest łatwe, dających mi niezachwianą ufność na czas, kiedy sama ją gubię, mam i miałam, odkąd pamiętam, jakieś niebywałe szczęście, niepojęte; tak w realu, jak w wircie; nie zostaję osamotniona ani razu; kiedyś naiwnie myślałam, że to zwyczajne, że tak właśnie dzieje się wszędzie; teraz patrzę na to jak na dar. dziękuję bardzo, ośla

report

. .
14 february 2013 at 21:29

heh, dziękuję że mogłam to napisać:) jak diabli mogłam:) anioły stróże wiedzą:)

report

. .
14 february 2013 at 21:30

dzięki, Ghost:)

report

issa
14 february 2013 at 22:27

:)

report

Bazyliszek
14 february 2013 at 16:54

pierwsza nie kiczowata walentynka:))))

report

alt art
14 february 2013 at 16:56

to mówisz, że Fidze nie wyszło..

report

. .
14 february 2013 at 21:29

:))))

report

bosski_diabel
14 february 2013 at 21:24

u nosych muwio piknie:)) pozdrawiam.

report

. .
14 february 2013 at 21:31

to piknie, dzienkujem:)

report

ezo**
15 february 2013 at 17:15

każda okazja się przyda.. dobrze poczytać co napisałaś

report

. .
16 february 2013 at 17:17

:)

report

Jaro
16 february 2013 at 14:51

podrasowane pasuje też na inne okazje:)

report

. .
16 february 2013 at 17:17

to chyba dobrze:)

report

Belamonte
24 march 2013 at 12:30

klucze dzikich misiów, he, he, jeśli ma być walentynka to jest :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register