18 november 2013

poetry

Stefanowicz
Stefanowicz

my niepiśmienni

w codziennych twarzach ślady zdarzeń
w zdarzeniach zwykła nieodzowność
i słowa wbite w kalendarze
w których zamarzną albo zmokną
 
dotknięci niepodzielną tremą
próbując siebie raz wykrztusić
wpadamy we wszechmocną niemoc
i zostajemy niemogłusi
 
możemy spisać się a jednak
w zapisie fałsz a w fałszu cisza
i bliżej jest do dna niż sedna
które by w ciszy ktoś usłyszał
 
zostaje pustka i zagadka
zamknięte usta w dole twarzy
w oczach litery tego światła
co nie potrafi się zestarzeć
 
a z liter jest coś więcej jeszcze
bezsłowny język głuchoniemych
wszechświaty naszych szczęść i nieszczęść
których wam nigdy nie spiszemy

Tomek i Agatka
18 november 2013 at 01:36

Pięknie się rozpisałeś Pawle! Jak zawsze - zazdraszczam - języka, realizacji, ale też dostrzegania i tych wszystkich tematycznych wgłębień i wgryzania w istotę. Wypatrzyłam Cię dzisiaj, i czułam, że wiersze wiszą w poietrzu i nie myliłam się, są piękne i ważne! Muszę lecieć spać, bo oberwę burę jak nic, o całe galaktyki na mnie za późno, dzisiaj przynajmniej. Smakuję w Twojej Poezji i Ty wiesz o tym, więc to nie będzie mój pierwszy raz, ale i nie ostatni, każdy z wierszy czytam po wielokroć i tym razem nie będzie inaczej, Wrócę posmakować więcej i na głos, kiedy poranek wessie tę diabelską ciszę, by porozgryzać i delektować się każdym słowem na dłużej. Buziak na tę noc :* ;)

report

Tomek i Agatka
18 november 2013 at 01:40

W trzeciej strofce, zastanawia mnie 'który' choć próbuję łączyć z fałszem, to masz dalej - dna i sedna, i czy wtedy nie powinno być - które? Papatki;)

report

Stefanowicz
18 november 2013 at 01:43

Oczywiście, że "które"! Dzięki. Jednak jesteś moją Muzą.

report

Stefanowicz
18 november 2013 at 01:41

Oj, TiA. Jesteś lekiem na moje niemoce. Dziękuję. Zamknę się teraz, bo cokolwiek bym napisał po twoim poście, byłoby nieskromne i niesmaczne.

report

Tomek i Agatka
18 november 2013 at 01:54

: ))

report

mua
18 november 2013 at 02:19

" możemy spisać się a jednak " ę bym dał jako zwartą , a zaczął te strofkę od " w zapisie " ( no moge troe pomarudzić ;))) , aaaallle i tak " plynie z wolna jak strumyk " ;))

report

Stefanowicz
18 november 2013 at 02:21

Bardzo dziękuję. :)

report

Damian Paradoks
18 november 2013 at 08:27

Cieszy mnie, że można tak pisać. Zbyt często czytam na Trumlu niekoherentną poezję. Poezję na siłę wgniataną na klawiaturze. Na siłę szukanie oryginalności, która daje nistrawności. Widzę teksty pozornie białe które czyta się jak stertę nieforemnego węgla. Tu, w twoim odczuwam lekkość klasyka, płynność - ze słowa gładko przesuwam się na słowo następne. Nie ma przeładowania. Nie ma ton imiesłowów czynnych i biernych o których czytanie haczy. Pięknie napisane. A treść taka, że sprinter do końca leciałem :)

report

Stefanowicz
18 november 2013 at 09:52

Dziękuję za piękny, merytoryczny komentarz.

report

byłem...
18 november 2013 at 09:43

gdy słów brakuje/ciągle mało/znajdzie się Stefanowicz taki/choć dalej jestem głuchoniemy/to widzę więcej/tak jak ptaki.... Jedyny komentarz,który mi przychodzi po przeczytaniu.Pozdrawiam....

report

Jaro
18 november 2013 at 09:49

Trafny:) a wiersz jednym tchem:)Pozdrawiam:)

report

Stefanowicz
18 november 2013 at 09:48

Drodzy Panowie, bardzo dziękuję za czytanie.

report

Jaro
18 november 2013 at 09:56

to ja dziękuję za napisanie:) Miłego dnia:)

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
18 november 2013 at 09:50

I pani przeczytała jak zwykle - z przyjemnością :) Pozdrawiam :)

report

Stefanowicz
18 november 2013 at 11:55

Witam i Panie. Cześć Bosa!

report

hossa
18 november 2013 at 10:02

świetnie Paweł:)

report

Jerzy Woliński
18 november 2013 at 10:16

tyle tu prawdy o nas samych:)

report

doremi
18 november 2013 at 17:24

nigdy nie da się wszystkiego spisać....nawet najlepszym...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register