25 september 2011

czaszka z papierosem - ekfraza

bywa że jestem zamyślony
pustkę mam wtedy zamiast wzroku
świądem wnętrzności wytrzewionych
dziwię się czerni drżącej wokół

pustką oglądam dno przeszłości
pustką oceniam bezmiar czasu
rozrzucam kości nad nicością
nicością ważę ciężar zasług

gdy ty urządzasz kiepski teatr
odgrażasz mi się drżącym gestem
i w twarz wypluwasz że mnie nie ma
ja udowadniam ci że jestem

czego potrzeba żebyś przestał
nad sobą wreszcie się użalać
wciąż zamyślony czuję niesmak
papieros z wolna się dopala

http://www.impresjonizm.art.pl/vangogh/gogh28.jpg


number of comments: 2 | rating: 7 |  more 

Wieśniak M,  

:))) z przyjemnością drogi. Stefanowiczu. Pozdrawiam:)))

report |

Miladora,  

Pewnie, że pamiętam, Stef. :))) A propos, przypomniałeś mi teraz, że w pracowni biologicznej był szkielet - no i dowcipnisie zwykli byli wkładać niedopałek w zęby czaszki. ;) Reakcja nauczyciela była wiadoma. ;) A na marginesie, w "lecie van Gogha" ściągnęłam "żółte słońce" z jego listu do brata Theo, wysłanego z Arles: "Ukończyłem również obraz z ................ i żółtym słońcem". Buziaki i nie znikaj na tak długo. :* PS. Ukłony od Yoricka. ;)

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1