czy wierzba płacze nad upadłą gruszką?
sedno poznaje się w kontrastach
słodycz odróżnia od goryczy
tylko ich krawędź i granica
pomiędzy wnętrzem a zewnętrzem
konfiturzeje i przerasta
miąższ tym co zdoła zapożyczyć
jest więc a nie ma go zarazem
na końcu myśli czy języka
posmak którego nie wypowiesz
i ma coś przecież z przekwitania
w abstrakcie chemii lub wyrazie
w tym też jak szybko przywykł znikać
a myśl wiedna i bezwiedna/krąży wokół sedna /pytając każdego kogo spotka/ czy jeszcze daleko?- do środka;)
report
Nieźle ująłeś tę ulotność, Stef. ;) Myśli, które tak trudno czasem zwerbalizować - czuje się lekki ich posmak, znikający natychmiast jak mgiełka, gdy tylko wyciągnie się rękę. Zostaje niepokój, że coś ważnego przeszło obok. ;) Aha - "tyko ich krawędź" - tylko, prawda? ;) Buźka. :)
report
Odpowiedz na pytanie znam, a wiersz, jakie lubię. Pozdrawiam
report
A pewnie, że tylko tylko! Dzięki Miluś.
report
Wu, Witkacy, dzięki stokroteczne.
report
A ja odpowiedzi nie znam, a nikt dotąd nie ubrał tak w słowa pytania - więc podoba mi się tym bardziej :)
report
est więc a nie ma--> nie lepiej a zastąpić i ? taka antynomiczna koniunkcją ?/// i ma coś przecież--> a tu lepiej a by służyło ?/// a wtedy ostatni wers byłby też 9?: i tym jak szybko przywykł znikać ? /// bardzo ładne, hey
report
antyno co? A tak serio, to rzeczywiście kombinowałem z tymi "a" i "i". Gratuluję spostrzegawczości. Jest, jak jest, żeby takie same spójniki nie leżały zbyt blisko. Po zmianach wpadałyby na siebie.
report
Dziwnie przyciągający wiersz. Pociągający wręcz. Dziwnie mi się zrobiło po przeczytaniu. Wody! Pozdrawiam:)
report