najbardziej chciałbym tej czerwieni
wina pitego niepośpiesznie
z jednego kubka na łączysku
myśleliśmy popojutrzami
o ciemni której jeszcze tyle
w obrazie ciągle układanym
w niewystawiony nigdy bilet
pamiętasz piliśmy na trawie
kreśląc przyszłości byle jakie
wszystko w połowie jest i prawie
ja jestem durniem ty pijakiem
z tamtego wina na łączysku
pitego z kubka niepośpiesznie
najbardziej brak mi tej czerwieni
i jakby trochę zaschło w pysku i jakoś nie jest mi pociesznie bo zaczerwiło się sumienie
report
Dobrze jest znowu móc Cię przeczytać, Stef. Tak, naprawdę może brakować tej czerwieni... Ładną klamrą to zamknąłeś. Buźka jak zwykle. :)
report
jednak na mnie kojąco podziałał... dobrego wieczoru;)
report
Mnie też Milu brakowało Ciebie. JJ, otóż to, zaczerwiło się, oj zaczerwiło. Michale, dobrego.
report
;)
report
Nie umiem wyrazić dlaczego, ale bardzo mnie ten wiersz dotknął. "myślenie popojutrzami" zwłaszcza. Bardzo dziękuję
report
Czerwień sprzyja myśleniu, zwłaszcza jeśli pachnie winne grono rozgrzane słońcem:) Bardzo na tak! Mimo wszystko rozgrzało od wewnątrz!
report
Czerwone wino, czerwona krew i temperatura bliska czerwieni:))). Czytałem z przyjemnością;)
report
No, Stefanowiczu, porwałeś na łączysko, otumaniłeś czerwonym winem, aż żal wracać do realu. „myśleliśmy popojutrzami o ciemni której jeszcze tyle w obrazie ciągle układanym w niewystawiony nigdy bilet” – ten fragment naj, naj. zabiorę go sobie, jeśli pozwolisz. Pozdrawiam :-)
report
Aniu, ależ proszsz :) NIcki, dobrze kiedy rozgrzewa, Wieśniaku, na zdrowie. Kamyczku, bierz co chcesz. ;)
report
tytuł od razu mnie przyciągnął i dobrze bo wiersz ładnie podany :) ( przypomniało mi się "winobranie" w zielonej górze - tam to się rozkręciłem w degustacji )
report
Ładna konstrukcja wiersza, dobre rymy. Rozrzewnił... Pozdrawiam serdecznie :-)
report
To ktoś tu jeszcze zagląda? Miłomi. Dziękuję za czytanie!
report
zajrzalam i ja Sefff...kubek na łączysku urzeka:))
report