tolekbanan
ALL WORKS Poetry (52) Photography (2)
About me

9 june 2016

poetry

tolekbanan
tolekbanan

w sieci

wszedłeś jak wchodzą pająki
do opuszczonego domu
rozsnuwając przędzę 
w cichych zakamarkach
aż w końcu od piwnicy po strych
nie ma miejsca 
którego nie dotknęłaby plątanina nici
i nie ma skrawka skóry 
na moim ciele który zachowałby
niezależność od twoich warg
naciskam mocniej
sprawdzam naprężenie sieci
pęka gdy z hukiem otwierasz okiennice
wpuszczając oślepiający blask 
wolno odsłania  twarz i biodra
przepasane ręcznikiem

alt art
9 june 2016 at 11:51

bezcenne vermeery kryją się za zasłonami pajęczyn; samoczynnie zmurszałe okiennice od omijania; kwantowa natura przepaski z ręcznika..

report

tolekbanan
9 june 2016 at 11:57

dzięki za bogaty komentarz:-) jesteś mistrzem minimalizmu słownego, Alcie, trzy słowa niosące trzy tony treści (nie ironizuję, żeby nie było:-))

report

alt art
9 june 2016 at 13:45

ależ..

report

Odyseusz
30 june 2016 at 19:45

Czytałem twoje komentarze u innych... masz jęzor nienażarty... Gdybyś jeszcze był poetą... Nie będziesz...

report

tolekbanan
30 june 2016 at 23:58

Twoim zdaniem:-)

report

tolekbanan
30 june 2016 at 23:59

A do ludzi odnoszę się z dużą dozą sympatii:-)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register