Poetry

tolekbanan
PROFILE About me Poetry (52) Photography (2)


8 april 2016

nyktofobia

całą uwagę skupiam na bladym świetle
sączącym się ze szczeliny pod drzwiami
odwracam wzrok od jeszcze bezkształtnych cieni
 
wpełzających powoli w krople potu na moim ciele 
pożywiają się rosną materializują w drżeniu
 
wyciągają obślizgłe łapy do wrażliwej substancji mózgu 
resorbują słyszę czyjeś koncepcje jestem kolacją
potwora który nie trawi  nie wydala a przewodzi myśli
 
tracę przytomność imperatyw obrony zamieniając w krzyk
nie jestem gotowa na ciemność otwórz te cholerne drzwi  


number of comments: 6 | rating: 2 |  more 

alt art,  

sypiając z nużeńcem..

report |

tolekbanan,  

każdy ma swojego robala:-))

report |

Joanna Danuta Bieleń,  

,,nie jestem gotowa na ciemność otwórz te cholerne drzwi" - to bardzo mi się spodobało :)

report |

K.Felkowa,  

Bardzo fachowy tytuł wydaje się przykrywać cały wachlarz lęków przed światem, myślami, drugim człowiekiem (bo ktoś te drzwi zamknął). Bez względu na to jakie to jest zamknięcie/uwięzienie (fizyczne czy 'duchowe') ten wiersz opisuje lęk przed tym w taki sposób, że i moje strachy wyszły spod szafy :)

report |

tolekbanan,  

każdy ma swoje strachy i z reguły poy z wieloma sprawami nie radzimy sobie sobie sami, a przecież czasami wystarczy tylko czyjeś kopnięcie nogą i już....:-))) pozdrawiam

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1