założę czarne pantofle
i maskę zblazowanej diwy
żeby nie przecisnęły się
żadne żałobne gemit
odkręcę tabliczkę
z nazwiskiem
od lat dyndającą
na niedokręconych śrubach
a na wyżerkę
zlecą się koty
z odległych dzielnic
bezdomnym podam sernik
usiądę w miejscu
gdzie chociaż wiatry
lubieżnie zmierzwią włosy
kiedy odejdziesz
stracę prawo na włączność
chociaż to mnie
największą część zabierzesz
z zanikającym echem kroków
zamienię się w czekanie
kiedy odejdziesz / zostawiając największą część mnie / zostanie oczekiwanie // czy w takiej formie nie lepiej brzmi?//
report
brzmienie niekiedy może stłumić podtxt, mnie poruszyło w tej formie
report
może faktycznie zbyt duży skrót myślowy:-) zmieniłam
report
gdyby to był mój wiersz zrezygnowałabym z ostatnich dwóch wersów: "z zanikającym echem kroków/ zamienię się w czekanie" gdyż w moim odczuciu osłabiają/rozmywają mocny wydźwięk poprzedzających "chociaż to mnie / największą część zabierzesz". Pozdrawiam :)
report
jeśli osłabiają, to dobrze, takie było zamierzenie, w końcu i echo kroków umilknie
report
jasna sprawa, dzięki
report
Wiersz napełnił opustoszałe kąty myślenia mego dzisiaj :). Tak jakbym słyszał czytając...
report
dziękuję:-) czuję się jakbym trafiła w sam środek tarczy:-))
report