6 september 2021

Gry i zabawy

I - Przez rybie oko


Jest lato. Jest letnio. Latem jest letnio. Ściana żarzy się eterycznie, stoi brzozowy taboret
A na nim sporo kapsli.

Żarówka się nie żarzy, nie żarzy się wolfram - żarzy się ściana. Budynek naprzeciwko
Też się żarzy.

A samochody i ludzie wyglądają jak z wycinanki; a ja przez oddech łączę się ze światem
Bo ma konsystencję powietrza.

Tak źle! Nie, nie źle. Powietrznie! Tutaj piękny, plastykowy kwietnik - zbiornik na ziemię,
Korzenie i kwiat. A tam zagajnik, po którym spaceruje sąsiadka!

Tysiąc kiepów pod klatką i kilku złodziei. Ludzka głupota.


II - Życie i czas


Jeszcze wszystko może się stać. Odrzutowiec zostawi paseczek na niebie. Ktoś przejedzie
Czerwonym ferrari. Przejdzie para trzymająca się za ręce

A ja zawsze mogę zapalić sobie papieroska,
Napić się oliwy z oliwek,
Pojeździć na elektrycznej hulajnodze.

Na kolację Krakowska

W pokoju - Rembrandt
W kuchni - Cezanne.

A jak ktoś zachleje albo trafi do psychiatryka?


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 11 | rating: 0/3 | report | add to favorite

Comments:

jeśli tylko,  

plastyk to człowiek (zajmujący się), a tworzywo to plastik.. chyba , że celowo to sorry..

report |

Faber,  

Starsi ludzie mówią plastyk a ja staram się łapać języki świata.

report |

jeśli tylko,  

spojrzenia przez dziurki. bez klucza..

report |

Faber,  

Trudne piękno ale piękno.

report |

Grain,  

A ratownik to ktoś kupujący na raty, W czasie pisania tekstu stało się tyle nieszczęść, że ho ho. Kiedyś leżałem na Internie. Pięć osób. W nocy zszedł pierwszy w stanie śpiączki alkoholowej, zbudziły mnie pakujące go w worek pielęgniarki. Prawie od razu usnąłem, Rano obudziła mnie reanimacja sąsiada obok. Dowiezionego z domu. Pojechałem na wózku do łazienki, gdzie leżał pierwszy /procedury/ wypaliłem z nim dwie fajki. I wypisałem się na wł. prośbę /umieralność 40/ i jeszcze żyję - jakieś 8 lat.

report |

Faber,  

Samo życje, a ja jestem z pokolenia Doomer, właśnie się wczoraj dowiedziałem. Deprecha, psychoza, nerwica i te sprawy. Różne balety tu odchodzą. Na blokowisku jest taka mądrość: "życie przejeb*** ale piękne, nie?"

report |

jeśli tylko,  

a to teraz bez etykietki nie można, jak kiedyś bez listka figowego?..

report |

Faber,  

Nie no, można, jak najbardziej i to jest chwalebne. Ale ja etykietki nie traktuję na zasadzie tożsamości, bo tak to ja bym miał rozszczep jaźni, tylko takiej podręcznikowo-klasyfikacyjnej pomocy, rubryczka, ale nie jak u Barańczaka czy Różewicza, tylko taka orientacyjna, zbiór albo zbiory matematyczne. A w ogóle to mi dało do myślenia, sprawy pokoleniowe, coś jest na rzeczy, inspirujące jeśli chodzi o profilowanie twórczości np.

report |

Grain,  

tak tylko trzeba ćhćieć jak w Weselu Wyspaińskjiego 3-go wieszcza pany wszystko mogą mieć ino im się nie chce chcieć

report |

Faber,  

To myślisz że ja taki młodniak jestem, że nie wiem kto to Wyspiański? Album mam cały : ). A swoją drogą, nie pamiętam, kto napisał: "w tym jest właśnie cała rzecz, żeby mi się chciało chcieć." Ale to od człowieka zależy, wszystko jest w głowie.

report |

Faber,  

No i stu lat życzę na tym pięknym łez padole! Moja Babcia miała czerniaka zdiagnozowanego jakieś 20 lat temu a żyje do dzisiaj i ma się jak na swój wiek dobrze. Widać ma tu misję do spełnienia. Tak o tym myślę.

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register