23 june 2012

poetry

RattyAdalan
RattyAdalan

Wolverine

zastygłem 
w glinianej formie milczenia 
o fleur du mal
strugam w drewnie libretto 

półtonami oddechu
tworzę interwały wspomnień
odchodząc błogosławiony 
tanim suszem cynizmu 

oswoiłaś bestię 
będąc niczym zmienne dur-moll 
wbijając sztylet mojej dłoni 
w serce 

odgrywam żałosny mimodram 
dobijając się niemym krzykiem 
spod nieużyźnionej ziemi
 w którą plujesz kulkami różańca 

słyszę crecendo aktu trzeciego 
(nie)szczęśliwa miłość
topi adamentium

sylwek:)
23 june 2012 at 21:01

...weź ...ty dziewo...wróć na ziemię!:))))

report

RattyAdalan
23 june 2012 at 22:13

Zachowuj się, masz niski poziom kultury, skoro piszesz takie komentarze. Nie jesteśmy na wsi.

report

Melancthe
23 june 2012 at 21:12

tanim suszem cynizmu? interwały wspomnień? hmmm...niemy krzyk 'rozpaczy' opisuje ten wiersz. Mi się on niestety nie podoba.

report

RattyAdalan
23 june 2012 at 22:14

Rozumiem i szanuję Twoją opinię. Fakt, mam nieco za dużo dopowiedzeń, pracuję nad nimi. Pozdrawiam i dziękuję za uwagę. Pozdrawiam R.A. :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register