Elizabeth nie lubiła się rumienić.
Nie lubiła też mężczyzn.
Za mocno nauczyła się kochać.
Miała psa, nie mogła na niego patrzeć
-był mężczyzną.
Udawała zamyśloną, kiedy kolejny
pluł jej w twarz – to tylko pyłki –
mówiła.
Nie pisywała wierszy.
Los pisał je za nią.
Chciała być jak Scarlet,
została ze skoliozą.
każdy na coś utyka..
zgłoś
To prawda.
zgłoś
Witaj dawno Cię tu nie widziałam, wiersz krótki ale treściwy
zgłoś
Oj, faktycznie rok mnie tutaj nie było. Odpoczywałam trochę od portali. Dziękuję za wizytę i komentarz :)
zgłoś