22 października 2011

poezja

RattyAdalan
RattyAdalan

Rejsem ostatniego tchnienia

Odpłynąć w ostatnią peregrynację,
zacisnąć ręce na sterze,
czując jak chłód drewna,
przenika do mięśni.

Fale nucą refleksyjnie
psalm pięćdziesiąty pierwszy,
kołyszą na pożegnanie.

Nie dopłynę do Mekki,
obrócę kurs do wrót Edenu.
Eufrat wyleje łzami-
urodzajna będzie gleba.

Rzucę list za burtę,
pełen fraszek egzystencji,
niech stanie się pamiątką
dla nienarodzonych.

Bryza głaszcze zmęczoną twarz,
przegroda tańczy walc z tlenem.
Z ostatnim tchnieniem zatonę,
oglądając musical kolorów na niebie.

ike
22 października 2011 o 10:55

Ratty? przemyślisz? bo warto ? do których mieści przenika chłód z drewna? ręce, ta ich część współpracująca ze sterem, nie są raczej aż tak umięśnione? /// żegnając-na pożegnanie ? /// obrócić kurs? czy zmienić ?/// morska bryza ti raczej tautologizuje?, bo nie sądzę, by znaczenie tu miało dzielenie bryzy na morską czy lądową ?/// nozdrza- bój się boga Ratty, nie oszczpecaj się, nozdrza mają konie ? :) /// hey, ale pomyśl ?

zgłoś

RattyAdalan
22 października 2011 o 11:46

Dziękuję! :)

zgłoś

ike
22 października 2011 o 14:06

Ratty? ale te mięśnie, o które pytałem? w pierwotnym brzmieniu brzmiały :) lepiej; nie rób, proszę, poprawek w panice li tylko dlatego, że komuś się mniej podoba czy stawia pytanie ; to przecież jest Twoje? hey

zgłoś

Darek i Mania
22 października 2011 o 12:14

ciekawa treść :)

zgłoś

RattyAdalan
22 października 2011 o 12:39

Miło mi :)

zgłoś

RattyAdalan
22 października 2011 o 15:39

Masz rację, dziękuję za wszelkie wskazówki :)

zgłoś

RattyAdalan
22 października 2011 o 15:43

A co do mięsni to chodziło mi o wszystkie jakie mamy w ciele, chodziło mi, że chłod czuć juz w każdym zakamarku ciała, że powoli ciepło duszy zaczyna ulatniać się.

zgłoś

ike
22 października 2011 o 22:34

no to się strasznie cieszę, ze masz duszę :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się