17 marca 2021

proza

smokjerzy
smokjerzy

Krótka proza o złudzeniu

Grzało słonko. Jasio wybiegł do ogrodu, napełnił płuca obietnicą wiosny, następnie kopnął się w pesymizm. Auu, krzyknął on, to boli! Jasio kopnął po raz drugi. Jeszcze tu wrócę, odgrażał się pesymizm, ale już uciekał ile w nogach sił. Gnały za nim głośne strzępki śmiechu. Smutek schudł, więc prawie go nie było. W koronach drzew śpiewały ptaszki i pozory. Nastrój tańczył do utraty szat. Wtedy wszystko znikło. Tylko Jasio wbił pazury w siebie i tak trwał.

alt art
17 marca 2021 o 11:14

źródeł można by szukać w tych ptaszorach w koronach..

zgłoś

jeśli tylko
17 marca 2021 o 12:14

szponiaste wrota przetrwania..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się