7 listopada 2024

poezja

doremi
doremi

Marność

Jak opadające z drzew liście,
spada mój nastrój,
entuzjazm,
spokój,
optymizm...,

ustępując miejsca
mroczności,
pasywności,
czarnej melancholii.

Myśli i słowa kruszą się
jak usychające liście...

Nie umiem z siebie nic wykrzesać...

Belamonte/Senograsta
8 listopada 2024 o 17:48

ale się udało jednak, z czego cieszą się liczni

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się