WSZYSTKIE PRACE Poezja (63)
O autorze Znajomi (3)

6 stycznia 2022

poezja

tetu
tetu

Jeszcze mnie nie budź

Piotrze,
świt nie jest naszym sprzymierzeńcem —
rozdziela, co sen złączył. Nie budź mnie,
jeśli istnieje wieczna miłość, chcę spać.

Bo czymże są dni bez silnego ramienia,
słowa na powitanie? Modlitwa drąży skałę,
martwą, bo język coraz ostrzejszy. Upadam,

by pozostać wierną naszemu credo,
by z kamieni bez życia zbudować dom —
zmartwychwstanie. Światło wykute

w delikatnych kościach, spłynie łaską;
lecz jeszcze mnie nie budź, muszę zaczerpnąć
miłosierdzia, wtedy otworzę oczy,

gotowa pójść dalej.

Weronika
6 stycznia 2022 o 16:10

Teologia miłości wywiedziona z ciał.

zgłoś

Bogumiła Jęcek
6 stycznia 2022 o 17:07

Fajnie się czyta, nietuzinkowo napisane, pozdrawiam !

zgłoś

ApisTaur
15 stycznia 2022 o 22:10

wybudzani z nieprzebudzeń marniejemy/ proza życia wymazuje nam marzenia/ więc śnić dalej i na jawie nawet chcemy/ chociaż snom daleko raczej do spełnienia//

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się