WSZYSTKIE PRACE Poezja (63)
O autorze Znajomi (3)

23 czerwca 2019

poezja

tetu
tetu

como una basura

w Juarez kobiety są krzyżami
wyrastają w kokonach bawełny 
na pustynny kwiat

o zapachu kurzu wiemy że jest
(bez)imienną formą prochem 
w smudze światła śmierć 

przechodzi przez powiekę 
ściera przestrzeń
a one wciąż kwitną 
piękniejsze i młodsze

przy drodze inna kobieta 
przysypuje ziemię 
nie krzyczała gdy ją obdzierano do żywego*
miejsca na Campo Algodonero mają płeć
i kolor

różowy staje się głosem
znakiem
wytrychem otwieramy oczy
niech patrzą




*Rafał Wojaczek - Hoduję ten ból

alt art
24 czerwca 2019 o 09:42

obdzierano..

zgłoś

tetu
24 czerwca 2019 o 10:49

Dzięki Alt.

zgłoś

smokjerzy
24 czerwca 2019 o 11:39

zmagając się z tak trudnym tematem, łatwo popaść w patos i banał, Tobie udało się uniknąć zarówno jednego, jak i drugiego; końcówka - niech patrzą - prosta i wyrazista, mocno zakotwicza ten tekst we wnętrzu czytającego i pozostawia go tam na dłużej. nie sposób przejść obok tego świetnego wiersza obojętnie. pozdrawiam :)

zgłoś

Trepifajksel
27 czerwca 2019 o 00:29

każdy hoduje jakiś ból...

zgłoś

tetu
28 czerwca 2019 o 00:15

Smoku dziękuję za słówko. O, Trepifajksel! Jakże mi miło:) Tak, to prawda każdy hoduje w sobie jakiś ból, bunt, strach. Najgorsze jest to, że trudno to cholerstwo wykorzenić, o ile to w ogóle możliwe. I tu aż chciałoby się zacytować fragment Twojego ostatniego wiersza: "Ból nas nie uwiarygodni, wrócić do siebie można jedynie przez niepamięć" No właśnie:( Dzięki, że byłeś, pozdrówka.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się