WSZYSTKIE PRACE Poezja (63)
O autorze Znajomi (3)

12 grudnia 2021

poezja

tetu
tetu

przejść przez światło dnia i nie spłonąć

to stamtąd wypływają wszystkie aromaty
mocny zapach ognia spadnie wraz z deszczem
zmyje szminkę z koszuli

w dłoniach ściskam rozpalone żelazo
mijam ciało bez ciała
nie mam wolnych rąk by głaskać

dlatego wkładam oko w twoje usta
rejestruje słowa morze słów
martwych jak Sodoma
słonych jak karmel

niech więc to będzie uczta
ostatnia z pierwszych
po której złożone światło
wyrzuci z ognia nadpalony hologram

Weronika
12 grudnia 2021 o 13:00

Jak można nie spłonąć, kiedy miłość to stos?

zgłoś

ApisTaur
12 grudnia 2021 o 19:03

najłatwiej jest spłonąć gdy nas nic nie chroni/ samemu podając serce swe na dłoni//

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się