10 july 2013

nigdy nie dostałam czerwonych róż

może zapomnę o piwie niesionym w rękawie
i drżeniu przymkniętych powiek gdy przekonywałeś
że świt w pojedynkę jest mniej kolorowy
 
pół roku przekreślone dwoma słowami
nie żałuję cieni ułożonych do snu i lalki
którą ubrałam w pastelowe kwiaty
 
czasami wierzę w ramionach kochanka
że bajka kończy się na chodniku
łapaniem równowagi


number of comments: 26 | rating: 20 |  more 

Miladora,  

No proszę, Moniś - jaka ładna, płynna narracja. ;) Tak, podoba mi się. Wiersz jest spokojny i wyważony - chyba znalazłaś swój styl. Buźka :)))

report |

Monika Joanna,  

Jeśli Ci się podoba tak od razu i bez buldożenia, znaczy że faktycznie coś jest na rzeczy. Więc ślicznie dziękuję za dobre słowo i odwiedziny, bardzo rzadkie. :)))

report |

Hania,  

ładny...

report |

Monika Joanna,  

dziękuję, Haneczko

report |

Jarosław Rymarz,  

Bardzo mi się podoba.

report |

An - Anna Awsiukiewicz,  

Monisiu!!! rośniesz w oczach...przepięknie.

report |

Monika Joanna,  

An, ślicznie dziękuję.

report |

bosonoga,  

Za Miladorą...

report |

Monika Joanna,  

dziękuję, Bosa

report |

deRuda,  

podoba mi się, tylko ja wyciełabym słowa "zasznurowanych ust" nic więcej nie zmieniając :)

report |

Monika Joanna,  

Deruda, jako autorka miałam konkretny obraz przed oczami podczas pisania, lalka jest niezbędna, może zbędne są zasznurowane usta, ale ubrać w sukienkę ją musiałam. Może jeszcze pomyślę nad tą frazą. Ale dziękuję! :)

report |

issa,  

deruda miewa właściwości wielofunkcyjnego superczujnika :d, dlatego mogę spokojnie myśleć, że miała uważną świadomość, że cięcie przeistacza zarazem autorskie wizje. natomiast i ja, również z tą świadomością (czyli, gdyby celem było coś innego niż w zmianie sprostać wierności autorskim intencjom), wycięłabym to samo. już

report |

issa,  

mówię dlaczego.

report |

issa,  

"nie żałuję cieni ułożonych do snu i zasznurowanych / ust lalki którą ubrałam w pastelowe kwiaty"

report |

issa,  

nie żałuję cieni ułożonych do snu i lalki, / którą ubrałam w pastelowe kwiaty

report |

issa,  

w wariancie nr 2 rezygnuje się z piętrzenia metafor, i dlatego wydaje się, że obraz ma "czystszą" = wyraźniejszą, bardziej harmonijną, kompozycję. tak zwyczajnie, dosłowniej, kiedy może spojrzeć okiem plastyka i wizualizować słowa. mam podobne wrażenie. przy czym/zarazem wariant nr 2 również dzięki temu zyskuje w warstwie języka innego niż obraz: prostota, która wynika z odjęcia, usunięcia, paradoksalnie, dodaje mu i znaczeń, i finezji

report |

Monika Joanna,  

Isso, czasem autorowi potrzeba nie samej informacji, co wyciąć, ale także uzasadnienia. Ty mi to dałaś, za co jestem bardzo wdzięczna. Masz rację, że oko plastyka czasem sprawia, że tekst nabiera przejrzystości, bo gdy jest "czystszy", jest też jakby łatwiejszy do narysowania. Oczywiście jeśli wiersz ze wszystkimi jego skomplikowanymi warstwami da się narysować. Ale, gdy usunęłam te usta i spojrzałam na tekst jeszcze raz, zrozumiałam, że obie macie racje. Jest głębiej, bardziej finezyjnie i czytelnik może zrobić co tylko zechce z tą lalką, nie musi się zastanawiać chociażby dlaczego usta są zasznurowane a nie rozsznurowane, tak dla przykładu. W każdym razie dziękuję! :)

report |

deRuda,  

ależ lalki nie wyciełabym, tak jak pisze issa, o i tak jak poprawiłaś, ja zdaję sobie sprawę, że autor jest decydujący. Piszę tylko o swoich odczuciach :)

report |

Monika Joanna,  

obie macie rację, dzięki Wam, dziewczęta :)

report |

issa,  

:) pozdrowienie dla Was obu, Monika, deruda

report |

Monika Joanna,  

i dla Ciebie, issa :)

report |

"Nocna" Nocny Gość,  

podoba mi się;-)

report |

Emma B.,  

ciekawa puenta i wiersz bardzo mi się podoba, myślałam co bym wpisała w miejsce "pół roku" i przyznam się nie znalazłam

report |

Monika Joanna,  

Emmo, to pół roku jest istotne, ale nie wydaje mi się, by istniały inne słowa, które nadałyby wierszowi odpowiedniej mocy. No bo co? Sześć miesięcy? Ileś tam tygodni? Już widzę jak czytelnik liczy sobie, że tyle a tyle tygodni to pół roku. Ale dziękuję.

report |



other poems: do dna, ., co wieczór tuż po, cisza, potrzebuję tylko dwóch słów, rozkładanie, Tak łatwo jest manipulować marzeniami., tu kiedyś stał dom, zbyt piękna, emancypatia, dwa miesiące i dni, nigdy nie będę fotomodelką, punkt widzenia damy pik, więcej zdjęć, nie będę robił nadziei, Wybaczę pokąsane ramiona, Brakuje tylko butelki rumu, Wiatrolotnia, zostawiam ślady, raz w tygodniu odmawiam podpisu, ostatnie słowa do byłego, nigdy nie dostałam czerwonych róż, jabłko zjedzone do końca, najlepiej kochać się z artystami, odlecę gdy zamkniesz oczy, stopą zawsze wskazuję wyjście, Powrót z sabatu, z ostatniej chwili, nie czuję się nimfomanką, krople z rozgryzionej wargi, inicjacja, podróż w głąb, zanim przylecą żurawie, Księżyc, usypiam krzyczące dziecię, nie przechodzę na drugą stronę, studium zielonych pastylek, Jazda bez trzymanki, Robię rachunek sumienia, mamo., prowokacja, siódma czterdzieści pięć, profanum, gwałt, zaklęcia, nów, szaro-czerwone ślady, zatańczmy poloneza, Przesypuję szkiełka, przenikanie, tango, pikanteria, pożegnanie, nie tędy droga, wieczna impreza na sienkiewicza, Ciemność nie bawi się w chowanego, barwność kobiety, krawędź depeszy, obmowa, układanka*, nie bawi już, w górę i w dół, mamo nie głaszcz boli, naucz się pisać smsy, laleczka, układanka, motyle, nocne szepty, zielonym tuszem, zapach mandarynek, w kabaretkach, posłuchaj, romans z mrozem, numer seryjny, w ciemności pełnej niedopowiedzeń, przecież mówiła, że nie zamierza pisać, estera, nie mów, jak wygląda dzień, rozsypane oddechy, rocznicowy, na polanie, ambaras, włamanie, stopklatka, nago, w szklance, dzień ostatni, niemowa, brakuje świtu, w otwartym oknie, zamiast listka, kierunek wiatru, wyznanie, przeszłość, podzielne przez dwa, obrona konieczna, Kopciuszek, piruet z różą, cisza w kolorze sepii, wiem, Odpowiedź, Pan Nikt w szkole, Pan Nikt - początki, Świtanie, Słoność, nie tylko tam, Metamorfoza, Prośba, Przysięga kurtyzany, artystycznie, Bajka dla dorosłych, Godzina, Spod poduszki, Wybieram zniszczone schody, Laleczki, Zaknebluję pożądanie, Gwiazdy na paznokciach, Każdej nocy, Posłuchaj, Ucieczka, Mamo, zgubiłam klucze..., Zagubieni, Pukanie w okno, Posłuszeństwo wygnaniem, Spotkanie po latach, Ostatni raz, Oddechy, Parkour, Z pamiętnika Żydówki, Spacer po szkle, Tańcząc ze..., Wyjście awaryjne, Świt, Przeznaczenie, (Nie) dokończone, Zburzone zamki, Podaj ogień, Pamiętasz tamte noce, mademoiselle, Masz dokąd uciec?, Kiedyś ciekawsze były smerfy niż dziewczynki, Jesienią nie wstydź się łez, Buty pod kolor bielizny, Księżyc, Kobieta dla..., Feministycznie, Oczko w rajstopie bramą do nieśmiertelności, Szukając na niebie wczorajszych wielorybów, Nie patrz w górę. Nie będziesz zmuszony do nazywania kłamstw, Wczorajsze wino, Za dużo, Szczęśliwe dzieciństwo ma zdarte kolana,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1