1 november 2013

poetry

Monika Joanna
Monika Joanna

emancypatia

do tego miejsca się nie wraca
powtarzali pomiędzy zaciągnięciem
zamka i rozsunięciem zasłon
tu się odwraca rzeczywistość

cztery miesiące na żółtych papierach
w końcu pozwoliliście przejść przez próg
mimo to spuszczona głowa i zmasakrowane kolana
sugerują inną historię

kiedyś wejdę w siebie jednym pociągnięciem
przecież nie można spędzać tyle czasu
drżąc

Jarek K
1 november 2013 at 20:57

Musiałbym usłyszeć jak to recytujesz. Czytając pomimo fajnej idei coś zgrzyta.

report

alt art
2 november 2013 at 12:31

drżenie jest metodą bycia..

report

Monika Joanna
9 november 2013 at 18:54

nie zawsze

report

alt art
14 november 2013 at 17:32

no przecie, że jedną z wielu..

report

Monika Joanna
14 november 2013 at 17:35

czasem da się ją zminimalizować a jednak żyć

report

alt art
14 november 2013 at 17:37

czasem da się żyć..

report

Monika Joanna
14 november 2013 at 17:52

a czasem się nie chce

report

Jarosław Rymarz
11 november 2013 at 12:42

Nie drżyj, żyj :D

report

doremi
14 november 2013 at 17:41

drżymy jak liście na wietrze...

report

piórko
6 december 2013 at 16:52

Piękne ostatnie wersy, dają do myślenia :))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register