|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (283) Prose (7) Diary (43) Photography (6) Graphics (1)
Postcards (2) About me Friends (55) | |
czy możemy przestać się pieprzyć, odkładać
na kolejne osobne wschody i zachody analizę
słów. których i tak nie będzie.
jest zimno, coraz częściej wypominam kotu
zatrzaśnięcie drzwi przed nosem. w końcu zgubiłam strachy i pomiędzy przejściami
odstawiłam się jak na karnawał.
przychodzę. nie mówię nie,
staję po cichu i wiem, że kiedyś
opowiesz jak bardzo tęskniłeś.
ale to kiedyś.
teraz jest czas wyciągania dusznych obietnic
i układania się wśród nich - mimo że niewygodnie wierzyć
- wierzę.
gdzie puenty co miały zdobyć miasto..
report
pisz o pieprzeniu, to będziesz mieć dużo czytelników;)
report
oczywiście nie napisałabym tego z przekąsem, gdybym nie widziała dużej potencji w Tobie, Moniko, a widzę;)
report
Gabrysiu, o pieprzeniu piszę prozą. Ale fajnie, że widzisz. Bo ja już chyba nie. :)
report
ona, on i bezczelny kot :) fragment z kotem oczarował mnie najbardziej :) Pozdrawiam, Moniko :)
report
Koty też umieją być bezczelne. :)
report
Cześć, Mała. :) No, nieźle, nieźle... tylko ten rym prosi się o jakąś zmianę - zgubiłam/odstawiłam. :) Miłego :)
report
Mila, Nianiu! ;) Ty i to Twoje oko do rymów których być nie powinno. ;) Ale nie mam pojęcia, jak ten rym usunąć, słowa mi nie pasują.
report
zgubiłam strachy pomiędzy przejściami odstawiona jak na karnawał. :)
report
- w końcu, gubiąc strachy pomiędzy przejściami, odstawiłam się jak na karnawał - wystarczy pożonglować formami gramatycznymi, Moniś. :)
report