ostatniej nocy byłem w twoim śnie
nie odstępowałem od ciebie na krok
jeśli nie obetnę swych zdradliwych powiek
jeszcze tej nocy wezmę jedną z chętnych kobiet
by rano mieć pewność że tylko z nią byłem
mógłbym cię oszukać że jesteś jedyną
ale sen mnie ubiera w stroje don Juana
i prowadzi krawędzią księżyca w pokoje
których adres nieznany a i twarze obce
mógłbym ci obiecać bezsenne białe noce
we własnych źrenicach
ale jak mam w snach twoich zetrzeć ślady swoje
A co byś powiedział, Jacku, na małe poprawki? ;) Mogę? - "nie odstępowałem od ciebie" - nie odstępowałem ciebie./ - "nie obetnę swych" - swych zbędne./ Rym "powiek/kobiet". ;)/ - "w snach twoich zetrzeć ślady swoje" - w twoich snach zatrzeć swoje ślady brzmi naturalniej. / No i pomyślałabym, czy jeżeli są "pokoje", to nie byłoby lepiej dać "adresy nieznane". I na koniec "bezsenne białe noce" - czy "białe noce" nie oznaczają bezsennych? Więc może "białe" skasuj, skoro są już w tytule? Aha - jeszcze nie koniec... podoba mi się ten wiersz i jego subtelność. (a teraz zmykam, żebyś mi głowy nie urwał za tę rozbierankę) ;)))
report
ojojjjj Jacku ales narymowal!! no i nie waz sie scierac swoich sladow w tym snie:)
report
Z jednej strony, dobrze radzi Miladora, z drugiej, chce zdławić melodię.
report
Masz rację, Jarku - wiersz ma melodię wiersza rymowanego, z nielicznymi rymami, a inwersje są po to, żeby melodię tę uwypuklić. Ale to można wyrównać nawet przy jakichś małych poprawkach. Zresztą nie mam zamiaru się przy nich upierać, bo autor wie, co chciał uzyskać, i czy mu się to udało. Zresztą komentarze to zawsze rozmowa z autorem. :)
report
uhm...piękny, melodyjny, senny...
report
po męsku: mógłbym ci obiecać, ale...:) super się czytało, pozdrawiam.
report