kiedy Dionizos zasypia
ona czuwa
słucha jego oddechu
jak słucha się szumu morza
czasem dotyka jego czoła
ale wtedy ma wrażenie
jakby sunęła nad rafą koralową
porośniętą kolorowym lasem
nie obawia się rekinów
w jego śnie zachowują się jak koty
łaszą się i tańczą
w synchronicznym balecie
muza zanurza się w jego sen
a wtedy na samym dnie
łapiąc oddech
zamiast powietrza łyka Syraha
albo Carmenerę
i kiedy wydaje się jej że tonie
czuje obejmujące ją dłonie Dionizosa
jego usta wędrujące od wczoraj do jutra
muza cała sobą przylega do snu
kwitnąc na całej powierzchni wód
pachnących winem
ignoranci nazywają te kwiaty falami
znawcy i smakosze nazywają wierszami
bo tylko tacy
którzy mają odwagę
zanurzyć się w Syrahu Merlocie
i Carmenerze
spotkają muzę
i jej bodyguard'a Dionizosa
muza nad muzami :)
report
to dlatego ja nigdy nie będę poetką ;)
report
jak dla mnie, za dużo "jego"
report
doremi; raczej muza pomiędzy muzami!
report
LadyC; ??? Lady nie lubi wina? woli witaminę C? :)!
report
Ania O.; CZYTAJĄC proszę skreślać "jego"...A wtedy pozostanie już tylko "muza"...:)
report
Ania O; bez ale, racja...! :) trzeba zadziałać...dziękuję za słuszną uwagę! :)
report