16 april 2011

poetry

Jacek Sojan
Jacek Sojan

mordercy

wśród nich tacy
których podejrzana aparycja
nie budzi wątpliwości
jakby krzyczeli z daleka
strzeż się

na przykład
ciemiernik cuchnący
Helleborus foetidus
otoczka paszczy dzwonków
jak po uczcie ludożerców
spływa świeżą krwią

a lulek czarny
Hyoscyamus niger
ta odpychająca lepkość
odrażająca woń
przypominająca
apokaliptyczną zemstę
wszystkich żywiołów nad żywymi
upomina
brudzę nawet twoje myśli
w powidokach halucynacji
uprowadzam każdego w mrok
skąd już się nie wraca


podobnie pluskwica
Cimicifuga
ponieważ nie znam smakoszy pluskiew
jej zielony kwiatostan
nigdy nie znajdzie się
w imieninowym bukiecie

a zielone oddziały SS
na czele ze szczwołem plamistym
Conium maculatum
o mysim odorze

tojady
wszystkie rasy Aconitum
oficerowie łąk od spraw ostatecznych
kończących definitywnie wszystkie kwestie filozoficzne
i egzystencjalne w trybie przyspieszonym
wraz ze swoimi pomocnikami
trędownikami
Skrophularia nodosa scopoli umbrosa
z sierżantem od spraw jednakowo nikczemnych
co podstępnych
wężymordem
o pseudonimie Skorzonella humilis

warto wspomnieć o szwadronach śmierci
wilczomleczach
z gatunku Euphorbia
nie ukrywających zamiarów
a niosących zagładę
jako sposób na wolność
i szczęśliwość wieczną

ale przecież są jeszcze mordercy
których fizjonomia może zmylić

taki zawilec gajowy
o niewinnej buzi aniołka
Anemone nemorosa
wie jak trudno mu się oprzeć
ale nikt nie wie
że jego dotyk unicestwia
rozkosz obcowania kończy się
rozpadem tkanki
drgawkami

kto nie sięgnie po promieniste złoto jaskrów
z rodziny Ranunculus
każda chciwość gubi
bo to złoto parzy jak złoto rudbeki
złotokapu kaczeńca
bogactwo zawsze idzie ze stratą
strata z zatraceniem

cóż wiemy zatem o mordercach
niewiele że są

mordercy wiedzą więcej
czekają na okazję

Szel
16 april 2011 at 03:28

sie nie moge oprzec Jacku zolcieniom:) cudny wiosenny wiersz,tylko nie bij za wosne:(

report

Waldemar Kazubek
16 april 2011 at 14:21

W jednym wierszu kilka punktów kulminacyjnych? świetne!

report

Jacek Sojan
16 april 2011 at 14:26

Szel.; nie, wiośnie nikt i nic się nie oprze; z "mordercami" mam się za pan brat wychodząc latem na łąkę - tyle, że nie każdy umie ją czytać - mówić trawom po imieniu... Magdalena Mucha; nie wiem, czego oczekiwałeś skoro przyszło rozczarowanie; potwierdzam jedynie, że o zielnych mordercach należy mówić i pisać w nastroju "ciemnych wizji", gdyż wszelki kontakt z nimi może (choć nie musi skończyć się tragicznie; - pozostawiam bez odpowiedzi na pozostałe wątpliwości czytelnika, albowiem samo czytanie ze zrozumieniem także jest sztuką, może większą niż pisanie; i każdy bierze tyle z wiersza ile potrafi - pozdrawiam J.S

report

Jacek Sojan
16 april 2011 at 14:41

Magdalena Mucha.; - przewodnik botaniczny jest dokładnym opisem wyglądów i wartości leczniczych, także informacją o biocenozach występowania poszczególnych gatunków; wydaje mi się, że powyższy wiersz - owszem - bazuje na informacji, ale jest ona tylko pretekstem, nie celem ! (jak w przewodnikach) do całkowicie własnej kreacji tematycznej - czyli znów problem umiejętności czytania.... J.S

report

Jacek Sojan
16 april 2011 at 14:44

Waldemar Kazubek.; czytasz! - mam nadzieję, że wiersz będzie równie czytelny dla innych, szukających poezji; J.S

report

Jacek Sojan
16 april 2011 at 14:49

bartkowsky.; - przyjąłem ocenę w pokorze i pozdrawiam J.S

report

Jacek Sojan
16 april 2011 at 14:53

Magdalena Mucha: poniekąd już odpowiedziałem - na dostępnym mi materiale dokonałem selekcji takich informacji, które służą założonej wizji artystycznej; co tej wizji przeszkadzało - zostało odrzucone jako zbędny balast; sama widzisz - to nie "przewodnik"; J.S

report

Jacek Sojan
16 april 2011 at 15:00

Magdalena Mucha.; ja przypisuję Ci chrześcijańskie pobudki odsyłając do niechrześcijańskich tekstów? Miszny, Tory, Talmudu i Koranu? hmmmm... - przepraszam za wkurzenie, staram się reagować uczciwie na teksty w miarę własnej wiedzy; ale mam świadomość, że za szczerość się płaci i jestem na to gotów... ale czy różnice zdań muszą "wkurzać" i dzielić? przecież można rozdzielić emocje od intelektu i skupić się na samej rzeczy nie przypisując oponentowi złej woli i skazy psychicznej; nie ma nieomylnych, dlatego odpisuję chcąc jednak wyjaśnić swoje stanowisko i licząc pomimo wszystko na zrozumienie; pozdrawiam J.S

report

Jacek Sojan
16 april 2011 at 15:15

Magdalena Mucha.; :)) no to trzeba było od razu w tym tonie - że "maraton" nie na Twoje sposoby obcowania z wierszem, że za długie... wiesz - długość wiersza jest tylko elementem kompozycyjnym wiersza i zależy od inwencji twórczej autora; teraz w zasadzie obserwuję u autorów zadyszkę po drugiej strofce, cóż - jestem (bywam) długodystansowcem; :))! J.S PS. jeśli czytelnik kieruje się w wyborach czytelniczych długością wiersza, mój wiersz może śmiało sobie odpuścić;

report

Jacek Sojan
16 april 2011 at 15:24

Magdalena Mucha.; a więc zawartość znaczeniowa słowa "maraton" to dla Ciebie "szybkie i pobieżne czytanie"(!?); - sama widzisz, że problem zaczyna się już na poziomie semiologicznym, bo dla mnie są to całkowicie sprzeczne, rozmijające się znaczenia... J.S

report

Jacek Sojan
16 april 2011 at 20:31

my Magdaleno jesteśmy częścią tej przyrody, jedni mówią - najwspanialszą, inni - najgorszą...intelekt potrafi się pochylić z jednakowym zainteresowaniem nad jedną opcją i drugą; najwyraźniej dajesz mi do zrozumienia, że moje oceny wynikają z szybkiego a więc powierzchownego wczytania się w teksty...masz wolność w takim osądzie i mnie nic do tego; także maraton nie ma tu nic do rzeczy; chyba wyczerpaliśmy zagadnienie (albo się...) i tym skwapliwiej kończę spór o imponderabilia życząc weny i spełnienia wszelkich Twoich oczekiwań w najbliższych tygodniach, włącznie z Wielkim Tygodniem (tylko się już nie wkurzaj - szkoda zdrowia); pozdrawiam najserdeczniej J.S

report

Jacek Sojan
16 april 2011 at 20:45

specjalnie dla Magdy M. :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) czyli od ucha do ucha a nawet naokoło głowy, póki ją nie stracimy dla kogoś lub z jakiegoś powodu... J.S

report

Sara
16 april 2011 at 20:51

jestem pod wrażeniem a ja obecnie straciłam głowe

report

Jacek Sojan
17 april 2011 at 20:54

Dju.; - czasami bez głowy życ jest lżej, bo wówczas inni muszą za nas myśleć; tylko wtedy można dać się ubezwłasnowolnić; radzę poszukać głowy, za oknem, w kieliszku, w kubku kawy czy herbaty, lub zgoła pod poduszką; gorzej, jeśli trzeba jej szukać w Argentynie czy na Alasce - ja swojej od lat szukam w Himalajach i marna szansa że ją kiedykolwiek odnajdę...ahoooj! :))!

report

Jacek Sojan
17 april 2011 at 20:57

Magdalena Mucha.; Ciebie kręgosłup a ja mam anginę - to nie może być powód do śmiechu, raczej do uśmiechu - wierzę, że rozbraja - :)) J.S

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register