uśmiecham się przecież

Powstań! Świeć, bo przyszło twe światło 
 
walczę z czasem kradnę sobie sen mary ubrane
w kolory diagramów tańczą z chochołami przy ciszy
granej na trąbce szczekanie i ujadanie psów podkreśla
tabelki recytują nagłówki cyfry pieką pod powiekami
niczym rozpalone żelazo do wypalania piętna podmiot
zagubiony między liczbami choć one przecież wszystkim
 
przybywasz ze saby uśmiechasz się podajesz dłonie
przepustkę do świata żywych na moście golden gate
obiecujesz spokój w alcatraz wygraną w ruletkę
w golden nugget nowe skrzydła w mieście aniołów
promienne pieszczoty w miami beach ukołysanie
bale na carribean princess i spadającą gwiazdę
 
przepraszam że nie doceniam i nie mam czasu
delektować się oczekiwaniem jeszcze parę dni
a wynagrodzę zatańczę boso na piasku ubrana
tylko w miłość przepasana nadzieją z wachlarzem
wiary w ręku zobaczysz jeszcze światło w oczach
zabierz okulary słoneczne nie chcę by poraziło

nie wrócę na wschód tą samą drogą 
mam nadzieję że zdążę  na samolot
przecież wiem że to nie autobus
nie czujesz
uśmiecham się


* ks iz 60  
Chwała odnowionej Jerozolimy

Jerzy Woliński
6 stycznia 2013 o 15:33

niezła eskapada się szykuje w ciepłych stronach:))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
6 stycznia 2013 o 15:44

...żeby rozgrzać dłonie i stopy...te stale zimne...:)))

zgłoś

Eva T.
6 stycznia 2013 o 19:43

Nie przegap samolotu! Goracego wszystkiego Veronico! :))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
6 stycznia 2013 o 19:44

...nie wiem czy mi się uda...walczę z czasem...:)

zgłoś

Eva T.
6 stycznia 2013 o 19:50

Das rade! :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
6 stycznia 2013 o 19:53

...wiesz, jeszcze o 16 -tej w piątek wywiadówka...a samolot z samego rana w sobotę...a i jeszcze córkę muszę wyekspediować na dwa tygodnie do Paryża... ma samolot pół godziny później...

zgłoś

Eva T.
6 stycznia 2013 o 20:00

Nie widze zadnego problemu. Miedzy piatkowym wieczorem, a sobotnim ranem jest kilka godzin czasu na wszelkie inne sprawy. Nocke nadrobisz w samolocie, a corka pomacha Tobie na pozegnanie...No chyba, ze koniecznie chcesz poczekac na odlot corki... ;)

zgłoś

Eva T.
6 stycznia 2013 o 19:50

Dasz! :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
6 stycznia 2013 o 19:58

:)))

zgłoś

zuzanna809
6 stycznia 2013 o 20:02

szczęśliwej drogi, Veroniczko - podróżniczko!:))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
6 stycznia 2013 o 20:08

... jeszcze nie czas...ale dziękuję Zuziu:)... na pokładzie Emerald Princess pomyślę o Tobie...:)

zgłoś

zuzanna809
6 stycznia 2013 o 20:47

będę się ze szczęścia pokładać, a nie zapomnij czasem!:)):))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
7 stycznia 2013 o 16:42

... przepraszam Zuziu, to nie Emerald tylko Carribean...dostałam upomnienie...:)

zgłoś

zuzanna809
7 stycznia 2013 o 22:02

może być Carribean, chociaż do tamtego już się trochę przywiązałam...:)))

zgłoś

Hania
7 stycznia 2013 o 12:11

dobrze, żę się Uśmiechasz:)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
7 stycznia 2013 o 16:42

...pewnie Haniu...do Cienie też...:)))

zgłoś

Hania
7 stycznia 2013 o 16:44

:)

zgłoś

kamyczek (Chinita)
7 stycznia 2013 o 16:38

ale tempo! świetnie się czyta.

zgłoś

Veronica chamaedrys L
7 stycznia 2013 o 16:39

... przypomniałaś... papiery...i pakowanie...spadam...:)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
7 stycznia 2013 o 16:39

Szczęśliwej drogi Joasiu! Ale koniecznie... wróć :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
7 stycznia 2013 o 16:44

... dzięki Gabi...:)...postaram się...:)))

zgłoś

Monika Joanna
7 stycznia 2013 o 16:41

Joasiu, ale zapakuj mnie w walizkę, najwyżej zabierzesz dwie :)))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
7 stycznia 2013 o 16:43

...oki, Moniś...a może z Zuzią do Paryża... miałaby opiekę...ma dopiero 15 lat...:)

zgłoś

Monika Joanna
7 stycznia 2013 o 16:44

ona niech jedzie jako pasażer, ja będę jako bagaż podręczny :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
7 stycznia 2013 o 16:46

...super... zaopiekuj się Nią...moja Ty...podręczna...buź...:)))

zgłoś

Monika Joanna
7 stycznia 2013 o 16:47

jak to ślicznie ujęłaś z tą podręcznością :)))

zgłoś

..
8 stycznia 2013 o 00:07

czuje :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
8 stycznia 2013 o 00:08

:)))

zgłoś

Joha
8 stycznia 2013 o 18:39

Fajnie się czyta, a zwłaszcza głośno. Smaku dodaje mój zachrypnięty głos:)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
8 stycznia 2013 o 18:42

... dzięki, Joha...:)...za głośno było?... musiałaś krzyczeć?...:)

zgłoś

Emma B.
9 stycznia 2013 o 05:26

tak mi nocnym excelem powiało

zgłoś

Veronica chamaedrys L
9 stycznia 2013 o 19:51

...gdyby tylko ekcel...i gdyby tylko jedna noc, Barbaro...ale tylko jeszcze dwa dni...dam radę, bo nie mam innego wyjścia...:)

zgłoś

alt art
9 stycznia 2013 o 11:17

siedziałem na pustyni; kontemplowałem miraże horyzontu..

zgłoś

Veronica chamaedrys L
9 stycznia 2013 o 19:55

...czasami trzeba nam wyjść na pustynie, Art...po to, by odnaleźć drogę do...

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
9 stycznia 2013 o 19:58

czasami są takie szalone dni... podoba mi się.

zgłoś

Veronica chamaedrys L
9 stycznia 2013 o 20:26

... czasami, An?...u mnie dość często...:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
9 stycznia 2013 o 20:29

zwolnij a świat przystosuje się do Ciebie.. u mnie to zadziałało.

zgłoś

Veronica chamaedrys L
9 stycznia 2013 o 20:30

...może kiedyś, jutro lekcję pokazową prowadzę...

zgłoś

deRuda
9 stycznia 2013 o 20:33

będzie znakomita :))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
9 stycznia 2013 o 20:35

...wiesz?... denerwuję się...

zgłoś

deRuda
9 stycznia 2013 o 20:36

wiem :)) ktoś przyniesie Ci szczęście :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
9 stycznia 2013 o 20:38

...wiesz?...:)))...dobrej nocy...:)... wracam do lekcji...i do walizek...:)

zgłoś

deRuda
9 stycznia 2013 o 20:39

wiem :)) udanego pakowania i słodkich snów :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
9 stycznia 2013 o 20:41

...dziękuję, za wiem...:)...wzajemnie...:)))

zgłoś

Darek i Mania
9 stycznia 2013 o 20:20

Ty to masz fajnie ledwie wrócisz to znowu wyjeżdżasz - cały czas na walizkach ;)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
9 stycznia 2013 o 20:26

...a wiesz Darku, chyba masz rację...:) ...nawet tytuł przedstawienia, które przygotowałam z okazji obchodów Dni Bibliotecznych, brzmiał "Książki na walizkach"... włożę kilka, bo właśnie się pakuję...pozdrawiam...:)

zgłoś

deRuda
9 stycznia 2013 o 20:31

udanej podróży :)) pogłaszcz ode mnie ocean i pomachaj chmurom tam wysoko - i jedno i drugie kocham

zgłoś

Veronica chamaedrys L
9 stycznia 2013 o 20:34

... pogłaskam oba...:)...a chmurach zanurkuję się... dziękuję ,Dorotaruda...:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się