6 january 2013

6 january 2013, sunday ( uśmiecham się przecież )

Powstań! Świeć, bo przyszło twe światło 
 
walczę z czasem kradnę sobie sen mary ubrane
w kolory diagramów tańczą z chochołami przy ciszy
granej na trąbce szczekanie i ujadanie psów podkreśla
tabelki recytują nagłówki cyfry pieką pod powiekami
niczym rozpalone żelazo do wypalania piętna podmiot
zagubiony między liczbami choć one przecież wszystkim
 
przybywasz ze saby uśmiechasz się podajesz dłonie
przepustkę do świata żywych na moście golden gate
obiecujesz spokój w alcatraz wygraną w ruletkę
w golden nugget nowe skrzydła w mieście aniołów
promienne pieszczoty w miami beach ukołysanie
bale na carribean princess i spadającą gwiazdę
 
przepraszam że nie doceniam i nie mam czasu
delektować się oczekiwaniem jeszcze parę dni
a wynagrodzę zatańczę boso na piasku ubrana
tylko w miłość przepasana nadzieją z wachlarzem
wiary w ręku zobaczysz jeszcze światło w oczach
zabierz okulary słoneczne nie chcę by poraziło

nie wrócę na wschód tą samą drogą 
mam nadzieję że zdążę  na samolot
przecież wiem że to nie autobus
nie czujesz
uśmiecham się


* ks iz 60  
Chwała odnowionej Jerozolimy




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register