|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (109) Prose (3) Diary (57) Photography (25) Graphics (1)
Postcards (2) About me Friends (64) Collections (1) | |
rozkładam ramiona
prostuję ręce w łokciach
uginam kolana
szeroko zamykam oczy
rozcapierzam palce
cedzę burzowy poranek
łowię chwile w międzypalcach
nie chcę już uronić żadnego dnia
nawet jeśli tworzą go same krople
szczególnie te za duże lubię
bo w nich wykąpię się
umyję brudne oczy
by polecieć.
brak skrzydeł?
co tam
przecież kiedyś zostanę motylem
a może nawet aniołem
Anioły same w sobie PIĘKNE są. Szkoda że my próbujemy przygwoździć je jak latawce :(
report
...anioły są takie zielone...:)
report
...tymczasem zapraszam Cię na espresso do kawiarni "Pod aniołem"...uwolnimy latawce:)
report