wilczy głód

wczoraj w ręku trzymałam swój kamień
nie w sobie widziałam winy
obrałam już cel
jednak odrzuciłam kamień
najdalej
najdalej jak  tylko mogłam
bo mój grzech
publicznie został przypomniany                                    
 „wieniec  z tamaryszku”
 
kadzidłem hołd oddałam
popiołem posypałam głowę
na znak pokuty też
spojrzałam na brak palców
potrzebnych do splotu
oczami  Magdaleny spojrzałam
bo potrzebowałam
podarowanych Jej słów
nie otrzymałam ich
bez słów
bez palców
na kolanach
niema modlitwa
jednak  wysłuchana
oczami Magdaleny zobaczyłam
fioletową nitkę na lewym nadgarstku
poczułam wilczy głód
i zrozumiałam  swój grzech
bulimia uczuć jest we mnie
ból duszy splótł palce
bezpalcowych dłoni
 
dziś
już lepiej…

ApisTaur
20 june 2012 at 23:07

no tak, to tu je straciłaś...:(:)

report

Veronica chamaedrys L
20 june 2012 at 23:11

nie tu:), ale straciłam...właściwie zyskałam...nikt nie przywiesi mi już etykietki...no bo na czym?...:)

report

ApisTaur
20 june 2012 at 23:18

pomysłowość etykiet przywieszaczy zadziwić może...:)

report

Veronica chamaedrys L
20 june 2012 at 23:21

...np, do swędzącego nosa:)))...

report

alt art
21 june 2012 at 16:44

cóż Ty się tak bronisz przed etykietkami; cóż mi one..

report

Veronica chamaedrys L
21 june 2012 at 16:51

...nazywają, nie pozwalają na zmianę... ...najpiękniejsze, to co nienazwane...

report

alt art
21 june 2012 at 16:53

to by znaczyło, że nazwa ważniejsza niż desygnat; chiba nie masz racji; przynajmniej na pierwsze trzi rzuta oka..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register