|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (109) Prose (3) Diary (57) Photography (25) Graphics (1)
Postcards (2) About me Friends (64) Collections (1) | |
tęcza o zmierzchu pachnąca malinami
ciepła dotykiem smakowała szarość
z każdym kęsem schyłek dnia różowiał
przemieniał się w soczystą brzoskwinię
doprowadzał do pestki próbował posiąść
szukałam nocą nie znalazłam iris ani ciebie
byłeś inspiracją chcę odbudować kładkę
między pierwszym a piątym palcem
zniszczyłeś ją w furii kiedy schodziłeś
z góry synaj jesteś złudzeniem
Tytuł podoba mi się szalenie! Za to daję łapkę. :)
report
... dzięki za łapkę, lajano...:)
report
malinowa tęcza w nocnych rozważaniach:)
report
...trzeba ją kiedyś pocerować...nocą mam czasami czas...:)
report
może w dzień się uda, nocą wszystko wydaje się trudniejsze...:)
report
...kiedy demony noc odwiedzają ... wszystko jest czarne...
report
Pięknie odmalowałaś uczucia. Pierwsza szczególna, pachnąca i wielobarwna. Szkoda, że tak szybko się skończył sielankowy klimat. Pozdrawiam cieplutko :)
report
...się kończy, żeby ustąpić innemu...nie zawsze przyjemniejszemu...ale jednak ...dziękuję piórko...:)
report
"Tęcza o zmierzchu pachnąca malinami" i cały wszechświat jeszcze przed Wami...:)
report
...tak myślisz Jaguś?...dzięki...:)
report
Myśli dobre, dobre niosą czyny :))
report
:)))
report
zdecydowanie. dzień jest lepszy na cerowanie. :)
report
...za mało dnia, noro...:)
report
krążyłam, doczytywałam
report
...i...dzięki Emmo...:)
report
pięknie...
report
pięknie to napisałaś
report
...to chwile piękne...mam ich trochę w swojej kolekcji...dziękuję...:)
report
ładne:)
report
...noc ma dobre oczy... gwiazdy podświetlają niby żarówki...to i cerowane dziury ładnie wyglądają, Szafranko:)
report
Tak bardzo, że pomilczę sobie...
report
...kiedyś w dobie deficytu, skarpet też, mama z wielką cierpliwością uczyła mnie sztuki cerowania... dziś tylko tęcza potrzebuję cery, bo podarte skarpety lądują w koszu a potem pomarańczowa karoca Apisa je zabiera...:)
report