18 january 2011

przeprowadzka

więc w końcu nadszedł ten dzień
z niespokojnym stukaniem serca
balansując wśród akordów zamętu
i przyprawiając nagie ściany o drżenie
kiedy łomot ciężkich myśli zaciskał
niepostrzeżenie obręcz strachu
czym będzie ten świat tak nagle
skurczony do czterech ścian
poczekalni na malutkiej stacyjce
ostatnich podróży mleczną drogą,
którą w dodatku trzeba dzielić
z niemądrą nadzieją na szczęście
a może już wcale nie będzie dnia...



number of comments: 2 | report | add to favorite

Comments:

Towarzysz ze strefy Ciszy,  

ja sie i bez przeprowadzek boje ze nie bedzie dnia... ale strachy przede mna pewnie inne... a skurczony do czterech scian swiat.... przypomina sie "list do nieznanego poety" Wojaczka bodajze...

report |

Edmund Muscar Czynszak,  

Świetny wiersz bardzo mi się podoba.

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register