4 września 2012

poezja

Patrycja
Patrycja

nie plotłeś warkoczy lecz spokojny sen

Mówiłeś,
- jestem z ciała i krwi,
czasem tylko twarz traci cechy,
chociaż wewnątrz twoja obecność i nieobecność,
nie są jednakowe, szarpią inaczej.
Obiecałeś nie płakać,
kiedy cisza wejdzie w kilka ścian
a z płotu wypadnie ostatni ząb.

Dziś rozumiem i wiem,
że mężniejesz z każdą wypuszczoną łzą Tato.

Wieśniak M
4 września 2012 o 11:07

Pięknie...

zgłoś

Patrycja
4 września 2012 o 11:08

dziękuję Ci :) pozdrawiam.

zgłoś

bosski_diabel
4 września 2012 o 11:23

bardzo osobiście, przemawia, pozdrawiam.

zgłoś

Patrycja
4 września 2012 o 11:48

dziękuję Diable:)

zgłoś

Bazyliszek
4 września 2012 o 13:20

nie mozna go przyczytac obojetnie, dziala na kaciki oczu:)

zgłoś

AGIZ
4 września 2012 o 15:37

wszedł pod skórę....bardzo..

zgłoś

Jerzy Woliński
4 września 2012 o 18:32

osobisty, baaardzo na tak:)

zgłoś

Darek i Mania
7 października 2012 o 18:05

tato pewnie jest dumny

zgłoś

deRuda
7 października 2012 o 18:11

znakomity :)

zgłoś

Patrycja
7 października 2012 o 18:12

wszystkim Bardzo dziękuję! bardzo...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się