1 listopada 2012

poezja

Patrycja
Patrycja

wyszyłaś mi sen

Śniła mi się cisza,
mogłam ją wykrzyczeć
a potem usłyszeć.
Dziwne, prawda?

Była wytrawna
a po chwili słodka,
bolała i wilgotniała pod rzęsą.

Sfastrygowała kawałek koca,
ukrywając te rzeczy, które płoną.
Potem cicho wślizgnęła się pod poduszkę,
gdzie na wróżkę wciąż czeka,
pierwszy wyrwany ząb.

pizzaboy
1 listopada 2012 o 11:02

Z wielkim UŚMIECHEM ;)))

zgłoś

ApisTaur
1 listopada 2012 o 11:39

słucham uważnie/ i nic nie słyszę/ skąd Ty wyrwałaś taką ciszę?//:)

zgłoś

Ustinja21
1 listopada 2012 o 12:09

"To dziwne, prawda?" i całą drugą zwrotkę wyrzuć, bo nie pasują, psują tylko wiersz. Podobają mi się dwa ostatnie wersy :)

zgłoś

jeśli tylko
1 listopada 2012 o 12:17

kupuję :)

zgłoś

Florian Konrad
1 listopada 2012 o 17:35

tak na początek: zbyt wiele czasowników nie świadczy najlepiej o tekście...

zgłoś

Jerzy Woliński
1 listopada 2012 o 17:49

cichuteńko ...

zgłoś

Wieśniak M
1 listopada 2012 o 20:57

ja zebrałem już pod poduszką pokaźny zbiór, a wróżki ani widu ani słychu;)

zgłoś

alt art
2 listopada 2012 o 16:04

nie dziwi nic..

zgłoś

Veronica chamaedrys L
4 listopada 2012 o 15:09

...dziesięć złoty od wróżki... zajrzyj Patrycjo pod poduszkę...:)

zgłoś

Slawrys
10 listopada 2012 o 16:42

klimatyczny! ma swa wymowę, powiązałem go ze swoim o podobnych przemyśleniach ... pozdrawiam

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się