12 lutego 2022

poezja

Yaro
Yaro

to ja mamo

mamo chyba ze sto lat
jak nie widziałem ciebie
zapomniałem dotyku czułych dłoni

pamiętam klapsa powiedziałaś,
że mogę otrzymać drugi raz
zwany poprawką na posłuch
bym lepszym się stał

mimo, że świat skręca i nie zawraca
by zabrać słabszych rannych i zmarłych

pociągam nosem sentymentalny dzień
upiłbym się lecz nie potrafię
wyczekuję na spotkanie

urodziłaś mnie

powiedz jakim jestem synem
jaki byłem

powstaję po każdym upadku

myślami jak fale biją do brzegu
biegnę do ciebie boso po śniegu

wyciągam ręce a ty, że przypaliło się mleko

mieszkamy daleko od siebie
jedno słońce na tym samym niebie

Weronika
12 lutego 2022 o 18:54

ileż w tym miłości...

zgłoś

Yaro
19 lutego 2022 o 12:38

Dziękuję za poczytanie...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się