23 czerwca 2012

poezja

Leszek
Leszek

Flecistka

drobniutka skromnością zachwyca
wzrok spuszczony twarz drobna 
ozdobiona uśmiechem
w rękach instrument boski
 na którym grywali anieli
 
jej tłem  instrument błyszczy
publice kłaniają się razem głęboko 
nabierają siły głębokich czarów
bo zaraz się zacznie i będzie się działo
 
podniosła flet do ust
jak swe dziecko jak kochanka
przytknęła je w pocałunku miłosnym
instrument odwdzięczył się niebiańskim dźwiękiem
 
sala zmieniła się w łąkę alpejską 
 umajoną różnorodnym kwieciem
flecistka stała się pasterką boską
z wieńcem na głowie polnym kwieciem uwitym 
 
dźwięki jak motyle rozpłynęły się po łące
pasterka dalej czaruje fletem 
brakuje tylko owieczek pod borem
i pieska który by je zaganiał szczekaniem
 
grała i grała obraz dojrzewał swym czarem
 nagle przestał - zginęły motyle
stado owieczek pofrunęło w obłokach
zniknęła łąką w głębokim ukłonie 
pasterka odjęła od ust instrument
skończyła się muzyczna zaczarowana opowieść 
 
Leszek K.

rose
23 czerwca 2012 o 11:34

Jestem flecistką, więc szczególnie Ci dziękuję za ten naprawdę śliczny wiersz! Flecistka czaruje dźwiękami, Ty - słowami! :)

zgłoś

Leszek
23 czerwca 2012 o 12:25

Miło mi, starałem się flecistko

zgłoś

/
23 czerwca 2012 o 12:35

mógłby być lepiej napisany - za dużo powtórzeń..jakbyś nie wiedział, że istnieją synonimy

zgłoś

Leszek
23 czerwca 2012 o 12:58

pokaz mnie ślepemu, trudno mi coś zmienić

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się