15 november 2014
Ulicznica
mogłaby sprzedawać ciało w miejscach
w których szelest pieniędzy
słyszalny bardziej niż krzyk umęczonych kobiet
lecz upomniały się o nią zaułki ulic
gdzie kabaretki puszczały oczka do kierowców
pod warstwą pudru chowała nastolatkę
po którą ojczym sięgał jak po flaszkę
aż matka wygnała z domu
nie pomogły modły do miłosiernego
ani klienci bez twarzy i życiorysów
wrosła w rewir znakiem drogowym
a tkankę toczył rak
gdy zamykali piersi w twardych dłoniach
jakimż więc cudem pokochała chromego chłopaka
szepczącego to co wszyscy
że tylko z jego językiem splotła własny
jesienią uciekli z miasta
do rudery z płyt paździerzowych i desek
nad brzeg jeziora Mamry
naśladując naturę wody wyrzucali z siebie kamienie i żwir
słońce wchodziło pod skórę paląc złogi
zasklepiali się zlizywali sól z brzuchów i ud
z dzikością dopieszczając siebie
kiedy przyszedł grudzień
zapatrzyła się w księżyc
więc ośmielony wepchnął głowę pod jej koszulę
milczała gdy stał się półpełny
i wprowadził w wieczność
17 february 2026
wiesiek
17 february 2026
jeśli tylko
16 february 2026
wiesiek
16 february 2026
Jaga
14 february 2026
wiesiek
14 february 2026
Jaga
13 february 2026
wiesiek
12 february 2026
Jaga
11 february 2026
wiesiek
10 february 2026
Jaga