wiosną rośnie mi coś na ksztat trzeciego oka

od kiedy noszę smutek jak sól pod  powiekami   
 coś ściska  ramiona by nie wyrosły skrzydła
w głowie Camille Claudel stoi po kostki w wodzie i ekskrementach
choć stworzona z gliny i miłości o twarzy Adjani
błogosławiona szaleństwem pomiędzy szalonymi
 
czasem rośnie mi coś na kształt trzeciego oka
bo parą ślepaków nie prześwietlę ścian  
nie przeniknę muru  
nie uzdrowię własnej gwiazdy
chorej od pyłu na zgniliznę płuc
 
Claudel wychodząc z głowy  
pomaga mi wylać z siebie płyn hamulcowy
przywdziać buty Ikara
twierdzi że gorzkie gody umarły dawno na suchoty
albo i od cholery
że idzie wiosna
 
czeszę więc skołtunione włosy od wciąż naiwnych myśli
i  czekam
może wciąż na Rodina

alt art
25 april 2015 at 18:14

tutaj jesień, a Ci ciągle przypinasz i odpinasz skrzydła..

report

Trzeba coś robić Alcie zwłaszcza jesienią:)

report

jeśli tylko
25 april 2015 at 18:21

chyba ustawię się w kolejce po trzecie oko

report

Kolejki nie ma:) Pożyczę Ci Jeślinko, jak cosik dzięki niemu się naprawi.

report

Sabi
25 april 2015 at 20:34

Jesienią naiwnością jest czekać na wiosnę, tyle po drodze może się wydarzyć...

report

Damian Paradoks
25 april 2015 at 21:36

czemu smutek mnie schwycił za pazuche?

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
26 april 2015 at 14:19

czyta misie *na suchoty, albo czegoś nie ogarnęłam. poza tym mroczno, ale lirycznie. pozdrawiam :)

report

Kasiu bo to jest na suchoty. Sorry. Zaraz poprawię

report

zuzanna809
9 may 2015 at 02:12

... w oczekiwaniu jest nadzieja. Piękny wiersz.:):):)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register