11 november 2015
o czwartej nad ranem
deszcz nas nie umył
kiedy szczęściarze liczyli do trzech
pierwszy parasol rozłożyłem z ramion
pamiętasz wypełzłem wierszem
rymami pozbawiwszy życie prozy
na starość po drabinie do nieba
a chmury zgłupiały
na wieść o trzęsieniu ziemi
uciekłaś tak rozłożona niechceniem
jak rozkładają się kasztanowe ludziki
było kiedyś gloria victis
teraz umarli przesypują własne prochy
i nie mów mi że pieczesz szarlotkę
odkąd odchudziłaś jabłka z sadu
moja niepewność pachnie jedynie niczym
12 january 2026
wiesiek
11 january 2026
Jaga
10 january 2026
wiesiek
4 january 2026
Jaga
4 january 2026
wiesiek
31 december 2025
wiesiek
30 december 2025
Jaga
27 december 2025
marka
27 december 2025
marka
27 december 2025
marka