24 august 2016

poetry

Nevly
Nevly

przyjdź do mnie

przewrotnemu chleb
na myśli istnienie samotność
i pojednanie
każdy ma dla tego inny ogrom
hey hey
maleńka jesteś wielka
casami
nieudanym niepołudniem po północy
nie słuchaj zbędnego gwaru
a gdy jest smutno spójrz za siebie
_
dobrze wiesz
kobieta spełnieniem mężczyzny

w poszukiwaniu gier dla dwojga
porcelanowa miłość
nie rdzewieją tylko szklane intencje
jednak czamu
mają uwielbiać nas tylko diabły
motyle też kochają poetów
pod parasolem kolorowych skrzydeł
spójność bez lęku

pełna czegoś
co jest warte bardziej

w samo południe wiosennego dnia

onomatopeja
24 august 2016 at 02:05

gdyby to było takie proste... co do samego wiersza osobiście nie lubię słowa "spojrzyj" zmieniłabym na spójrz, ale to moje widzimisię, reszta się mi widzi, dobrej nocy :)

report

Nevly
24 august 2016 at 02:06

masz rację onomate... :))) nie zwróciłem na to uwagi, dziękuję... i pozdr. :)))

report

Hania
24 august 2016 at 08:46

a kto nie lubi poetów:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register