i love you... z angielskiego po francusku
ogluszenie jednak niekoniecznie
błąd młodości
tak pisał prawdziwy poeta
kiedy był małym chłopcem
kiedy wcale tak nie myślał
dalej pozostał jedynie prześwit
pokemony jakieś fiona i schreck
przelotne deszcze w poświacie
kilku słońc
było mało wyjących do księżyca
cholera jasna a raczej ciemna
a miało być tak pięknie
taneczne wieczorki nic a nic
nie wskórały nawet disco polo nie bolało
bardziej
krem na zmarszczki pomiędzy
twoimi udami
zacierał ślady po kocham cię
disco polo zawsze boli ;) a tak na poważnie... to jak zaczęłam pierwszy wers tak do ostatniego przeczytałam niemal na bezdechu... czemu? nie wiem.. niektóre trafiają bardziej inne mniej... widać ten trafił... widać taki czas... miłego
report
cieszę się... pozdr. :))
report