od przedwczoraj jest jutro
w pokoju z widokiem na miłość
dekompletujesz szarość w kolory
a głodnemu chleb na myśli
mój ulubiony to barwa twojej skóry
napiętej w orgazm po raz trzeci
w oknie do piekieł niepokój
a ty masz oczy błyszczące tęczą
łapiąc oddech na granicy powietrza
w piątym wymiarze
kochasz z lekkością ptaków
szczelinami w poszyciu przebija blask
światłocienie zostawmy na potem
dziś nadam ci imię
papuas, kurde..
report
`kurde` był u mnie w liceum... spoko koleś... ale papuasem nie był... teraz robi karierę w stanach
report
moda na donalda trąby głos..
report
wyjechał po studiach... a ze 20 lat temu... i tak tam został... donaldów nie musiał już kupować w pewexie..
report
znowu pięknie
report