w żadnym języku
nie ma wszystkich
słów
brakujące
pęcznieją
w gardle
jak proso
nawoływania które słychać
pośród nieomalże
bezludnych wysp
zbełtane monsunem
mleczno słodkie
osiadają na palmowych liściach
szczypcach krabów na piasku
mieszając się z księżycem
martwo lśnią
nie wierzę we wyspy bezludne..
report
nieomalże ;)))
report
no wiem, że Ci przebiegły..
report
hehe nieomalże to jak poniekąd ;)
report
tekst jest zadziorny ;) jestem na tak
report
poniedokąd ;))) dzięki, A
report