mama biła mnie drucianym
wieszakiem do ubrań
później płakaliśmy razem
wujkowie przychodzili chwytać
mamę za krocze płakała wtedy
zawsze sama
wszyscy oni powysychali jak owady
pozostawiając puste skorupki
w nieodkurzanych zakamarkach
pod łóżkiem
stała butelka na siku bo łazienkę
mieliśmy w odległej galaktyce
a jak tu w pojedynkę pokonać
galaktyczny mrok i chłód
nie pisałem o tym ojcu
tylko zbierałem widokówki
z madrytów warszaw rzymów
po szkole przynosiłem do domu
zapchlone szczeniaki karmiłem je
przypaloną kaszą i biłem wieszakiem
jeśli nie jadły
później płakaliśmy razem
czytam bez tego: "- mamo, mamo! - ciii, już dobrze, to był tylko sen we śnie ", jest w nim coś, co nie pozwala na swobodny przepływ myśli, trzyma tu i teraz.
report
sam nie wiem. punkt wyjścia jest dobry. zastosowanie klamry logiczne (ale zdecydowanie bez kursywy). jednakże to, co pomiędzy rozjeżdża się trochę. kilka niepotrzebnych dopowiedzeń (vide: by chwalić się w klasie) kilka szczegółów za dużo - bo sprawia wrażenie epatowania, hmm, określonymi emocjami. nawet jeśli zaakceptujemy specyfikę zastosowanego podmiotu lirycznego. jednak w tego typu liryce najbardziej walą po głowie niedopowiedzenia. taki plus/minus jak dla mnie
report
gdyby to było moje, może zastanawiałabym się nad wycięciem "by chwalić się w klasie" i "- mamo, mamo! / - ciii, już dobrze, to był tylko sen // we śnie". No ale, rzecz jasna, nie jest moje :) pozdrawiam, Pietrek
report
zastanawiam się, zastanawiam Isso :), jakoś tak jest, że łatwiej mi złapać perspektywę, jak tekst już "wisi"
report
:) yhm, chyba wiem, o czym mówisz
report
uwagę "o tym" znasz z 8smego; innych uwag nie mam - pozdrawiam :)
report
http://www.youtube.com/watch?v=H3xh6Fob3cU
report
dałam punkt, ale z nadzieją, że Pietrek wróci za jakiś czas i uporządkuje wiersz (może zmiana wersyfikacji, może wycięcie kilku słów: później, potem, później...)
report
póki co tyle "odchudzania" dzięki za uwagi :)
report
o, niezły zaczątek, naprawdę. mam podobny styl, lubię poruszać podobną tematykę, więc wiersz - co tu dużo mówić - jest mi bliski. niemniej jednak mam wrażenie, że rozjeżdża się gdzieś w środku, jakby go ukrócić, ewentualnie inaczej zwersyfikować, żeby nie był taki rwany - byłoby znacznie lepiej. no i pozbyłabym się fikołków językowych - mamę płaczącą potem (a jeśli Autorowi chodziło o pot - cóż, nie tędy droga ;), można też skrócić o głowę niektóre zaimki (nie pisałem o tym ojcu - o którym? :). pzdr, P.
report