Yaro, 27 may 2012
jeszcze jeden gryzie ziemię
zdradził go złoty strzał
brązową trumnę pokrył jasny piach
słońce zgasło nie był gwiazdą
zamiast szczytów dotkną dna
śmierć zmieniła sens istnienia
tylko dwadzieścia lat przed nim był cały świat
narkotyki czyste zło
biała śmierć biała dama
Yaro, 26 may 2012
odmierzam dni
centymetr po centymetrze
ładnie mi w mundurze
choć wolę swetry
spijam kompot po obiedzie
sierżant wrzeszczy
kto ze stołówki nie wyjdzie
ten do domu nie pojedzie
latają mi jego słowa
cywil blisko kilka dni
zatrzymam się
spędziłem tu miłe chwile
Yaro, 26 may 2012
jesteś jak anioł stróż
na kładce wśród wzgórz
pielęgnowałaś miłość
gdy jeszcze kiełkowała
jak anioł
przy mnie czuwałaś całą noc
muszę zapłacić za mleko
pokarm dla maluczkich
kto wszystko zapamięta
co ci jestem winien
życie tchnęłaś w nozdrza
wychowałaś na orła
teraz składam z całą parą
życzenia wszystkiego dobrego
Yaro, 23 may 2012
zamknij błękit w oczach jak strony księgi
niech sen porwie cię na wyspy marzeń
obudzisz się po drugiej stronie luster
stąpasz po płaszczach szarych codziennych
ulice płoną światłem graffiti na murach
hip hop budzi się w klubach
pijesz drinka z colą
upijasz się na wesoło gdy ktoś mówi kręcisz głową
to tylko sen nie budź niech trwa
świt wygania noc
Yaro, 23 may 2012
podarował życie
zbudził ducha
posadził w ogrodzie
jak owocowe drzewo
stworzył na podobieństwo swoje
jestem bogiem
Yaro, 23 may 2012
chciej mnie mieć
tutaj piszę najlepsze wiersze
ten zrozumie kto ma serce
miej mnie w środku jak marzenie
wzdychasz każdej nocy
gdy brak ci wierszy
piszę kolejny
wylewam słowa po papierze
wiem że czytasz je
zrozum ból istnienia
jeszcze dźwięk muzyki
na uszy zakładasz nuty ze starej płyty
wybacz że wyjechałaś zostałem jak samotny słup
Yaro, 16 may 2012
czekałem na przystanku tracąc rozum
niebo płakało
mokłem
róże też zrosiło
liczyłem łzy
ona nie zjawiła się
autobus o numerze osiem odjechał
czułem się jak kaleka
zdjąłem beret cisnąłem o ziemię
zaklołem pod nosem
odeszłem w siną dal
czasem myślę o jej spojrzeniach
gdy wieczorami włóczę się po ulicach
Yaro, 15 may 2012
pod płaszczem schowałem miłość
by nie wykradł nikt tych słów z moich ust
w dłoniach dwa wyrazy
kocham cię
chcę ci podarować odrobinę piękna
złożę na ołtarzu płomienie mego serca
dusza zaklęta nieszczęśliwa
ściągam płaszcz nagi biegnę
tłum ujrzał miłość
zdeptał słowa
na stos zaprowadził pękło serce
Terms of use | Privacy policy | Contact
Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.
14 february 2026
wiesiek
14 february 2026
Jaga
13 february 2026
wiesiek
12 february 2026
Jaga
12 february 2026
wiesiek
11 february 2026
wiesiek
10 february 2026
Jaga
10 february 2026
nieRuda
9 february 2026
wiesiek
7 february 2026
wiesiek