Yaro

Yaro, 11 january 2015

potrzebny

jak nóż do konserwy 
czuć się potrzebnym
widelec w oku po co komu
cisza krzyk rozpaczy 
kto miłości nie doświadczy
 
okryty ciemnym płaszczem świat płacze
oczy ujrzały jarzmo na krawędzi dnia
sny po głowie krążą jak ćmy 
światło lampy gaśnie 
wraz z nim rozkwita chwast zła
 
wielkie jęzory ognia padł rozkaz
pierwsze ofiary pierwsza krew
nie tamuj wylewa się gniew
 
przez pryzmat zła postrzegany świat
świtu nie będzie ciemno wszędzie 
w duszy nadzieja cichy wiatr 
na przyszłe dni niełatwo żyć
 
potrzebny brnę w rzekę krwi
 w dłoni miecz lśniący


number of comments: 1 | rating: 1 | detail

Yaro

Yaro, 11 january 2015

sława Ikara

brakuje sił 
słabnie pióro
 
leżę na łopatkach pokryty woskiem
podcięte skrzydła Ikara
 
spadam w otchłań języków
sława kosztem nieszczęścia
 
pomysł dobry wykonanie 
bez happy endu w zapomnieniu
do końca dni połyka prozak


number of comments: 1 | rating: 1 | detail

Yaro

Yaro, 10 january 2015

polną drogą

polną drogą biegnie wiatr
śpiew skowronków wita go
polne maki kolorowo jak we śnie
u sąsiada sam chwast szczepiony
 
wietrze wiej przez cały dzień
bo gorąco
bo  pszenicy nie będę kosił
pot na czole na dole na padole
 
powiał w pole stworzenie boże
porwał Kasię w tany 
tańcowali cały dzień
 
wieczór wygoniła do domu 
koń napasł się 
krowa ryczy niedojona
 
Kasieńka wzięła robotę we własne ręce 
mam mało czasu pofiglujemy do rana
 
świtem znów w pole
zaorać pod kartofle 
 
polną drogą biegnie wiatr
głaszcze łąki głaszcze łany
po plecach poklepuje 
koń stary rwie się do roboty


number of comments: 0 | rating: 2 | detail

Yaro

Yaro, 9 january 2015

na pajęczynie

są dni kilka dat
coś natchnęło zrobić pierwszy krok
 
zawitało cicho przeznaczenia 
 
zapytałem jak na imię masz
tak było
stało się złączył los
 
przez życie jak przez rzeki nurt
idziemy w parze bez zbędnych słów
 
kłody kładzie inny ktoś
szarga dobre imię naszych dni 
 
przez życie przez lasu pajęczynę 
droga ubita twarda jak skała 
nasze dobre serca wciąż biją jak dzwony
 
życie płynie aby zdrowiej


number of comments: 3 | rating: 2 | detail

Yaro

Yaro, 8 january 2015

zimowe bajanie

delikatnie muśnięciem wiatru
łza na policzku płynie bezwładnie 
z radości z uśmiechu który nie gaśnie
 
zimne słowa zamieniam w ciepło
słońce na nas patrzy noc usypia
układa do snu jak karty po grze
 
kieliszek whisky uspokaja koi myśli
w fotelu ciało robi się ciężkie
psy przy kominku ogrzewają biedne pchły
im też smutno zimno 
 
idę do przodu a nie w tył
przez szkiełka patrzę na swoją Kasię
ładna nie wiem czy dam radę


number of comments: 11 | rating: 5 | detail

Yaro

Yaro, 5 january 2015

koło mnie

wychodzi ze mnie strach
przed samym sobą na baczność stawia ostatnie dziesięć lat
powoli nagina się jak kij leszczynowy
 
stoi koło mnie
 
w ogrodzie jaśmin śmieje się zapach nie ten sam
w głowie wspominam czas 
zapach niewinnych dni  dziecięcych lat
 
na skroniach siwieje włos
głos jakby inny
w duszy wciąż ten sam zakręcony 
nie śmiałbym prosić cię za żonę 
sam przeleciałbym przez życie

gdyby nie ten strach

od wschodu do zachodu sunę przez noc


number of comments: 1 | rating: 3 | detail

Yaro

Yaro, 5 january 2015

w dorosłość jak noc

do mnie chodź dorośniemy
ciemna noc księżyc nisko
podgląda zaloty jak koty
zwisam przez płot
 
wyskocz przez okno
do mnie chodź dorośniemy
wyskoczę wcześniej nie obawiaj się następstw 
 
 piersi dotykiem rozpieszczę
zapach twoich włosów zapach wiatru 
niczym Indianka na białym koniu
do mnie chodź dorośniemy
 
w mych dłoniach nocy będzie mało
zapachem trawy idzie miłość boso
ciepły koc na łydkach rosa świta już
do mnie chodź dorośniemy


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Yaro

Yaro, 5 january 2015

zatopiony w sen

usnę 
zatopiony w bursztynie owada snem
myśli spokojem otoczą ziemię 
niepotrzebna atmosfera
ani nic
 
złości nie będziesz wołać 
jej nie będzie
 
nienawiść i grzech spadną poniżej dna
na antypodach gdzie diabeł zanurzy sznur i spłonie
na drzewie twardym konarze od złego
 
popiół rozwieje wiatr w przestrzeni 
serc biciem połączy więź
 
w harmonii popłyną słowa do Boga 
śnię o dniach pełnych zgody 
 
życie nam się należy


number of comments: 0 | rating: 1 | detail

Yaro

Yaro, 4 january 2015

zatrzymaj dzień

wiatr z deszczem i śniegiem 
przywałował i tchnął odrobinę życia
ciepło dłoni matki na policzkach
tuliła do piersi nabrzmiałej dziecię
 
szukałem drogi wśród gwiazd 
domu pełnego spokoju
miłe chwile nieść w sercu
głos matki słyszeć jak ciszę po burzy
 
ile siły cierpliwości nadziei 
by młoda latorośl wyrosła 
krzyk dzikich łabędzi nad kołyską
blisko coraz bliżej a jednak daleko
 
uciekamy po świecie czasem brakuje nas 
gdy przy stole staruszki szepczą małe smutki
zatrzymaj się na ten czas 
przy nas przy sobie wiarę miej 
wracaj zatrzymaj dzień nie umknie nam
 


number of comments: 1 | rating: 3 | detail

Yaro

Yaro, 3 january 2015

w strachu

badam strach 
nie mogę go oswoić
lęki i fobie są mówię sobie
coś wiem czegoś się boję w swojej głowie
o czym wiedzieć nie powinienem 
 
może to
droga którą pójść mogę
to nie strach  ludzie się boją
wyczuwam to co czują czego się obawiają
 
życie płynie
z każdym dniem więcej nawarstwionych problemów
dzieci rosną  
kurczę się nie nadążam 
 
myśli
słów tysiące 
pragnę spokoju
poleżeć na zielonej łące
piwo wypić bez strachu że policjant wlepi mandat 
skąd to wiem skąd ta wiedza
chodzą emocje pomiędzy ludźmi jak nawiedzone
 
kocham ich
 oni obojętni biedni czy majętni
życie piękna sprawa życie to zabawa


number of comments: 1 | rating: 0 | detail


  10 - 30 - 100  



Other poems: to nie problem, ziarenko, na czerwono, Oddalam się, wrogu mój, Koła, skrzydła anioła, zmiana czasu, to jest mój krzyk, dziecko w nas, ranek reggae sens, szepty i cisza, wakacje, to tylko deszcz, myślę, że.. ., apokalipsa, skrzydła anioła, cały w błocie, cały nasz dzień, cały marny świat, niepotrzebny, Jesienią gdy opadną emocje, płonę, mówiłem o nim, całuję ciebie, przeznaczenie, obraz, widzę cię, nie ma dla nas jutra, szczęście, lot ptaka, cześć i chwała, marudzę, z podstawówki, cisza w drzwiach, piękno chwili, skryć się przed chwilą, twardym być, gdy upadniesz, nic się nie stało, zakochany, blask w kolorach, kłamstwa, nad morzem, kim jestem w Jego oczach, statki, czuwanie, wyśniona, mamy tak samo, czas leci, płynie, wyczekuję dnia, co to, płacz, o jednym wierszu, hello, chłopiec, mała apokalipsa, muzyka dla dwojga, skąd ta schizofrenia, stokrotka, o śmierci, jak dobrze mnie znasz, atrakcje, naiwny, jesteśmy na zawsze, poeta, poeta, na rubieży, na druga stronę, to się nie powtórzy, przed nieznanym, my żołnierze, między nami, zanurzam się w tobie, jak gówniarza, echo z piaskownicy, popiół, popiół, wieczorem, Tarnów jesienią 2022, z zachodem słońca, nigdy nigdy, Skan, mój świat, puszka, zapatrzenie, dziękuję, nie chcę więcej, stoję w błocie, ułamki sekund, dziewczyna ze zdjęcia, nie odchodź, jestem, w Bieszczady albo gdzie, moja wyspa, Jeansy, Ona jest piękna, szaleni, korzenie, ciemne zasłony, grawitacja, gdy zabraknie czasu, byle dalej od domu, na co dzień, Skała, moja planeta, za pieniądze, spiętrzyły się schody, romantyczny wieczór, zostań ze mną, odmienić siebie, to było coś fajnego, patrzeć na świat, zabierz mnie, las zdarzeń, spowiedź, zagrzebał to pies, gdy już umrę, kwiaty na poddaszu, zostań, zostań tu jeśli chcesz, skoszarowani, czy warto, byłaś zagadką, bycie sobą jest piękne, wolni od razu, nieustannie, Honorowo, Orzeł Biały, spotkanie, wiersz tęsknoty, nic więcej, trud powrotu, o miłości, egzekutor, makijaż, skarby, jutro, przy tobie, fantazje, w moim przypadku, opowieść jesienne, lubię to, Kasia, miłość, w świat powiodłaś, w sen głęboki, po szkole, Rozbitek, Szybciej,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1