jeśli tylko
5 stycznia 2014 o 00:28

Ładnie Wam wyszło :)) a ja podpinam swoje skojarzenie z księżycem na błękicie :))

zgłoś

Damian Paradoks
5 stycznia 2014 o 00:34

wspólnota zbieżnych myśli, Jeśli tylko :)

zgłoś

Aśćka
5 stycznia 2014 o 01:53

hm, gdzie ja posiałam lornetkę:) (super Damianie, i widzę, że kolejne duetowe pocztówki powstają - git:):)

zgłoś

Damian Paradoks
5 stycznia 2014 o 10:12

Lornetka cierpliwie czeka by w dłonie ją ująć, na szyi uwiesić, do uczu przyłożyć i oddać się chwili ;)

zgłoś

Aśćka
5 stycznia 2014 o 19:47

no tak, ktoś tu musi być cierpliwy, skoro właściciel cierpliwością nie grzeszy..;)

zgłoś

Damian Paradoks
5 stycznia 2014 o 23:42

właściciel myśliciel. pomyślał niewiele bo jakże w niedziele? ;) . Rzeczy dzielimy na dwa wielkie zbiory: te które grzeszą i te które nie grzeszą. Jeśli nie jest grzechem być niecierpliwym to strasznie grzeszymy wykazując nadmiar cierpliwości ;)

zgłoś

Aśćka
6 stycznia 2014 o 00:43

logicznie zda się poprawne, sęk w tym, że choć podział dwójkowy jest najdoskonalszy, to jednak trzeba oddać sprawiedliwość rzeczom - one nie grzeszą, choć większość reklam próbuje mi wmówić, że są inteligentne,np inteligentny persil...

zgłoś

Damian Paradoks
6 stycznia 2014 o 00:54

zawsze podejrzewałem piersi o swoistą inteligencję ;)

zgłoś

Damian Paradoks
6 stycznia 2014 o 00:59

inteligentny 'persil' to coś z pietruszki? :)

zgłoś

Aśćka
6 stycznia 2014 o 01:03

No ak nie od dziś wiadomo, że jak za dużo księżyca, to ludzie zaczynają podejrzewać rzeczy o których nie śniło prorokom, tematykę inteligentnego biustu uznaję za zamknięta, co do Persila, to chodzi o proszek do prania. Pozdrawiam:)

zgłoś

Hania
5 stycznia 2014 o 08:53

właśnie wczoraj taki księżyc spotkałam:)

zgłoś

Damian Paradoks
5 stycznia 2014 o 10:07

Księżyc musi być niezwykły ponad Twą doliną, Haniu :). Tam cisza i noc tak pełna, że gołym okiem morza i oceany na jego powierzchni wyraźnie dostrzegasz :)

zgłoś

gabrysia cabaj
5 stycznia 2014 o 09:56

to tak jak u mnie, zupełnie tak samo!!!!

zgłoś

Damian Paradoks
5 stycznia 2014 o 10:08

Tak oddaleni w ten sam Księżyc patrzymy :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
5 stycznia 2014 o 10:56

...na cztery ręce piękniej brzmi i pełniej...:)))

zgłoś

Damian Paradoks
5 stycznia 2014 o 12:31

symbioza działa jak amplifikator ;)

zgłoś

Ananke
5 stycznia 2014 o 12:33

bajeczny kolor nieba, piękne, Twoje ostatnie prace, są w wyraźnie innym charakterze :)

zgłoś

Damian Paradoks
5 stycznia 2014 o 12:38

wspólne prace, Ananke. I bardziej dla innych a dla mnie przyjemność :) (gdy czas nie uwiera). A może coś od Ciebie ;)

zgłoś

Ananke
5 stycznia 2014 o 12:40

ja jestem Zosia Samosia :)))

zgłoś

Damian Paradoks
5 stycznia 2014 o 13:13

to ja w takim razie Monsieur Solitude ;)

zgłoś

doremi
5 stycznia 2014 o 12:57

coraz więcej duetów- super :)

zgłoś

Damian Paradoks
5 stycznia 2014 o 13:14

sala na potańcówki, Doremi :)

zgłoś

Jerzy Woliński
5 stycznia 2014 o 20:22

pozdrowienia dla duetu:-)))

zgłoś

Damian Paradoks
5 stycznia 2014 o 23:43

podziękuję z mej strony tylko, Jerzy :) . Aśćka pewnie robi to inaczej ;)

zgłoś

Aśćka
5 stycznia 2014 o 23:47

Jurku, a nie wiem o co chodzi temu Panu z Paryża, ja ze swojej strony po prostu dziękuję:)

zgłoś

Damian Paradoks
5 stycznia 2014 o 23:54

no to już razem teraz, Aśćka ;) Dziękujemy, Jerzy :)

zgłoś

Aśćka
6 stycznia 2014 o 00:11

jak na apelu: dziękujemy Ci Jerzy - powtórzyło echem stado uczniów:)

zgłoś

jeśli tylko
6 stycznia 2014 o 00:15

dzię-ku-je-my, je-my, e-my, e-my..

zgłoś

Damian Paradoks
6 stycznia 2014 o 00:15

jak grzeczna klasa! ;)

zgłoś

Aśćka
6 stycznia 2014 o 00:16

coś w tym guście, ( ze śmiechu zaryłam w klawiaturze)

zgłoś

Aśćka
6 stycznia 2014 o 00:17

a coś Ty myślał, przecież to Jurkowi dzię-ku-je-my!!! :)

zgłoś

Damian Paradoks
6 stycznia 2014 o 00:26

na pewno Pan Dyrektor Jerzy pochwali i wyróżni nas na porannym apelu :)

zgłoś

Damian Paradoks
6 stycznia 2014 o 00:28

co warto bardziej szanować, Aśćka? własny nos czy klawiaturę? ;)

zgłoś

Aśćka
6 stycznia 2014 o 00:38

ja się pokładam ze śmiechu w symbiozie z klawiaturą, pełen szacun!

zgłoś

jeśli tylko
6 stycznia 2014 o 00:40

szacun dla nosa, niech jak sztandar! ;)

zgłoś

Aśćka
6 stycznia 2014 o 00:46

się rozplaszczy i zatrzepocze!

zgłoś

Damian Paradoks
6 stycznia 2014 o 00:46

klawiatura z duszą! :)

zgłoś

Damian Paradoks
6 stycznia 2014 o 00:47

byle tylko nos nie poszedł szukać Czechowa ;)

zgłoś

Aśćka
6 stycznia 2014 o 00:48

dobre! :)

zgłoś

Aśćka
6 stycznia 2014 o 21:09

albo Gogola:) uwielbiam Czechowa:)

zgłoś

Damian Paradoks
6 stycznia 2014 o 22:11

dobrze że wiesz tyle, Aśćka. Sięgnąłem do półki i rzeczywiście Gogol :)

zgłoś

Aśćka
6 stycznia 2014 o 22:14

ajtam, sprawdziłam, bo sama nie byłam pewna:):):)

zgłoś

Damian Paradoks
6 stycznia 2014 o 22:32

jakoś tak pozostał mi dobrze w pamięci ten 'nos' Gogola :) Chyba też czasem szukam swojego :)

zgłoś

turkus
5 stycznia 2014 o 23:43

Damianie i Aśćko, ale pięknego walca zatańczyliście :)))

zgłoś

Damian Paradoks
5 stycznia 2014 o 23:46

walczyk przy blasku Księżyca, Turkusie :) ... przy grze letnich cykad ;)

zgłoś

Aśćka
6 stycznia 2014 o 00:12

bo ja lubię uczyć polskiego:) he he

zgłoś

Damian Paradoks
6 stycznia 2014 o 00:29

to jak, Aśćka? ubaw przyy walcu czy robota nad tekstem? ;)

zgłoś

jeśli tylko
6 stycznia 2014 o 00:31

trzeba się spieszyć, bo walec może odjechać ;))))

zgłoś

Aśćka
6 stycznia 2014 o 00:32

to jeszcze nic, walec może przejechać:):);)

zgłoś

Aśćka
6 stycznia 2014 o 00:33

tam gdzie walczył nad tekstem Damian,to może i letnie cykady:) tam gdzie ja to pluuuuucha grudniowa i wrony:):):)

zgłoś

Damian Paradoks
6 stycznia 2014 o 00:34

przy walcu staniemy się waleczni ;)

zgłoś

Aśćka
6 stycznia 2014 o 00:35

już ostrzę noże...

zgłoś

jeśli tylko
6 stycznia 2014 o 00:37

stołowe ;)

zgłoś

Aśćka
6 stycznia 2014 o 00:39

jasne, takie z tekturki empikowej:)

zgłoś

jeśli tylko
6 stycznia 2014 o 00:41

lecę do empiku, coś przegapiłam? ;))

zgłoś

Damian Paradoks
6 stycznia 2014 o 00:44

nie zamienię swego łóżka na empik! :)

zgłoś

Aśćka
6 stycznia 2014 o 00:45

była ostatnio taka "kololowa seria" nawet noże były z ej masy ekturowej, o dalszych produktach przydatnych w walecznym walcu będę informować na bieżąco:)

zgłoś

Leszek Lisiecki
6 stycznia 2014 o 00:18

popieram wszystkie formy wspólnej współpracy trumlowskich autorów :)) od zawsze :)) tzn. odkąd tu jestem :))) są efekty - co widać... gratuluję :))

zgłoś

Aśćka
6 stycznia 2014 o 00:25

dziękuję, Damianie podziękuj grzecznie:):)))

zgłoś

Leszek Lisiecki
6 stycznia 2014 o 00:26

jesteś po prostu niemożliwa :))))

zgłoś

Damian Paradoks
6 stycznia 2014 o 00:27

symbiotyczna poezja, Leszek. I sztuka oczywiście :)

zgłoś

Aśćka
6 stycznia 2014 o 00:30

mam prawieże zbieżne spojrzenie na to, prawie bo właną lornetką:, a zatem kąt jest jednak minimalnie różny:):):)

zgłoś

Leszek Lisiecki
6 stycznia 2014 o 00:31

z Aśćki to dopiero sztuka :) oczywiście w znaczeniu SZTUKA :)) sorki Aśćka ale to z sympatii :))

zgłoś

Aśćka
6 stycznia 2014 o 00:34

Leszku, bo sztuką jest się śmiać i żartować, nic tak nie nastraja do życia i ludzi dobrze jak poczucie humoru:):)

zgłoś

Leszek Lisiecki
6 stycznia 2014 o 00:37

i pod tym podpisuję się - najpierw prawą - bo sprawniejsza a potem lewą - bo od serca - ręką :))) a więc obiema :)) chyba przeniosłem się niechcący w dziedzinę matematyki, hm...

zgłoś

Aśćka
6 stycznia 2014 o 00:39

a to bardzo dobrze,Śmiejmy się więc!!

zgłoś

Damian Paradoks
6 stycznia 2014 o 00:41

lornetka ma wiele z tandemu. Dwie osoby patrzą na siebie wzajemnie używając tej samej lornetki. Kwestia wyboru pozostaje: kto pragnie widzieć drugą osobę bliżej a kto dalej? ;) Jedna jest tego zaleta bez względu na wybór. Można pozostać w objęciu :)

zgłoś

Aśćka
6 stycznia 2014 o 00:46

Damianie, no cóż - jesteś Romantykiem:)

zgłoś

jeśli tylko
6 stycznia 2014 o 00:46

ta koncepcja wspólnego patrzenia przez jedną lornetkę na siebie nawzajem, a nie tak samo, bo jest prawdą, spojrzenie bliskie, spojrzenie dalekie, czy chwila dotyku - Damian zsyntetyzowałeś coś, co za mną chodziło od dawna..

zgłoś

Aśćka
6 stycznia 2014 o 00:47

:)))))) i tak uromantyczniłeś szkielko i oko

zgłoś

Damian Paradoks
6 stycznia 2014 o 00:53

wypada uważać na to co chodzi za nami ;) Raz zdarzyło mi się wystraszyć grabarza gdy idąc za nim (było już koło północy) przyspieszyłem nagle kroku. Przerażony zaczął uciekać :)

zgłoś

Damian Paradoks
6 stycznia 2014 o 00:58

dobrej nocy bo romantyk idzie natchnionym krokiem do swego wyrka ;) Całuję dłonie pięknych Pań :)

zgłoś

jeśli tylko
6 stycznia 2014 o 00:59

a my powiewamy romantycznie sennymi rzęsami ;))

zgłoś

Aśćka
6 stycznia 2014 o 01:03

ja też powiewam rzęsami:) Dobranoc Państwu:)

zgłoś

hossa
8 stycznia 2014 o 09:50

baśniowa fotografia i ładny tekst:) służą wam cztery ręce:)

zgłoś

Damian Paradoks
8 stycznia 2014 o 10:35

sam to bym tylko na rowerze pojechał. Chyba że tandem, Hossa :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się