Turkusie, dzień szczególny i pragnąłem dodać kartkę by tak było w miarę. Te pomniki symbole bardzo mnie wzruszają. Nikt mi wtedy obcy. A przecież cmentarz Montparnasse w Paryżu to nie mój podwórek. Powoli się staje.
"pożegnałem/ jak roku temu/ w porze bez znaczenia/ niezmiennie tej samej" jakoś wyjątkowo dotarła do mnie dzisiaj uniwersalność tych słowa, myślę, że nawet bez wsparcia obrazu miałyby swoją moc. Pozdrawiam
podbudowujesz mnie, Aniu ;). Mile co piszesz. Powracam do swoich tekstów tylko gdy ktoś zasugeruje swą uwagą zmianę. Ty odczytałaś :) Siebie nie lubię odczytywać ale że To Twoje czytanie to stało się zupełnie inaczej.
powiem szczerze, Damianie, że nie zawsze Twoje teksty umieszczane na pocztówkach do mnie trafiają. Wybierasz ciekawe obrazy, piękne ujęcia i to mnie wprawia w podziw, ale słowa refleksji, które im towarzyszą dość rzadko spotykają się z moimi myślami, te podążają innym totem . W tym konkretnym wypadku było zgoła inaczej, odniosłam wrażenie, że słowa są skrojone specjalnie dla mnie, ze na mnie tu, w tym szczególnym Dniu Zadusznym czekały :) Osobiście z nieufnością podchodzę do komentarzy "ach, pięknie jak zawsze" bo,myślę, że w przypadku materii, jaką jest jakość tworzenia, "zawsze" nie ma racji bytu, każdy przypadek jest wypadkową spotkania okoliczności, talentu twórcy, okoliczności, wyczulenia odbiorcy, okoliczności, itp. Pozdrawiam :)
nie miej tylko 'wyrzutów sumienia', Aniu ;) Nie piszę jako poeta a czytam poetów. I z tego co może dostrzegasz tu czytając, mój odbiór nie opiera się na analizie formalnej tekstów a jedynie na harmonijnym przekazie i formie obrazowej którą jestem w stanie się dopatrzyć u innych. I w porównaniu z Tobą na pewno łatwiej mi przychodzi wytknąć palcem to co dla mnie nie ma nic wspólnego z poezją a jedynie wątły związek z poetyzującym tekstem. Gdy mnie zauroczy to nawet napełnię całą stronę 'ochami' choć jestem z natury bardzo wstrzemięźliwy. Tu przestrzeń pozwala mi na nieco inną formę wyrażania zachwytów. Szczerze zawsze.
Nie, nie mam żadnych "wyrzutów sumienia" , uodporniłam się :) Ale zaciekawiło mnie, Damianie, dlaczego uważasz, że: "I w porównaniu z Tobą na pewno łatwiej mi przychodzi wytknąć palcem to co dla mnie nie ma nic wspólnego z poezją a jedynie wątły związek z poetyzującym tekstem". Wyjaśnij mi to, proszę
wymowne..
report
To wybrałem.
report
wreszcie samodzielnie, bez tłumu i gwaru, tak jak powinno być
report
i tak było. Nawet myśli zamilkły.
report
w drodze na drugą stronę / śmierć jedynym towarzyszem //
report
Jeśli druga strona jest tylko jedna nami się napełni.
report
bez słów..
report
my wystarczymy.
report
ja widzę na tym zdjęciu/ ciekawym/ pewną bezsilność, rozpacz...
report
jest rozpacz, Doremi. Oddanie się 'losowi'. Trudno jest się żegnać. Osobiście nie znoszę.
report
Wiesz Damian, doskonale dobrałeś słowa do tego tkliwego obrazu..... poruszająca całość....
report
Turkusie, dzień szczególny i pragnąłem dodać kartkę by tak było w miarę. Te pomniki symbole bardzo mnie wzruszają. Nikt mi wtedy obcy. A przecież cmentarz Montparnasse w Paryżu to nie mój podwórek. Powoli się staje.
report
niepokojąco twórze
report
Zoi, pisz a ja czytam. Komunia w rozłączeniu.
report
może rozwinę ten 'magiczny' zwrot ... "komunia w rozłączeniu ... podoba mi się, jak początek wiersza ;)
report
piszesz zawsze myślą wielowarstwową, Zoi. Jest co czytać :)
report
"pożegnałem/ jak roku temu/ w porze bez znaczenia/ niezmiennie tej samej" jakoś wyjątkowo dotarła do mnie dzisiaj uniwersalność tych słowa, myślę, że nawet bez wsparcia obrazu miałyby swoją moc. Pozdrawiam
report
podbudowujesz mnie, Aniu ;). Mile co piszesz. Powracam do swoich tekstów tylko gdy ktoś zasugeruje swą uwagą zmianę. Ty odczytałaś :) Siebie nie lubię odczytywać ale że To Twoje czytanie to stało się zupełnie inaczej.
report
powiem szczerze, Damianie, że nie zawsze Twoje teksty umieszczane na pocztówkach do mnie trafiają. Wybierasz ciekawe obrazy, piękne ujęcia i to mnie wprawia w podziw, ale słowa refleksji, które im towarzyszą dość rzadko spotykają się z moimi myślami, te podążają innym totem . W tym konkretnym wypadku było zgoła inaczej, odniosłam wrażenie, że słowa są skrojone specjalnie dla mnie, ze na mnie tu, w tym szczególnym Dniu Zadusznym czekały :) Osobiście z nieufnością podchodzę do komentarzy "ach, pięknie jak zawsze" bo,myślę, że w przypadku materii, jaką jest jakość tworzenia, "zawsze" nie ma racji bytu, każdy przypadek jest wypadkową spotkania okoliczności, talentu twórcy, okoliczności, wyczulenia odbiorcy, okoliczności, itp. Pozdrawiam :)
report
*torem
report
nie miej tylko 'wyrzutów sumienia', Aniu ;) Nie piszę jako poeta a czytam poetów. I z tego co może dostrzegasz tu czytając, mój odbiór nie opiera się na analizie formalnej tekstów a jedynie na harmonijnym przekazie i formie obrazowej którą jestem w stanie się dopatrzyć u innych. I w porównaniu z Tobą na pewno łatwiej mi przychodzi wytknąć palcem to co dla mnie nie ma nic wspólnego z poezją a jedynie wątły związek z poetyzującym tekstem. Gdy mnie zauroczy to nawet napełnię całą stronę 'ochami' choć jestem z natury bardzo wstrzemięźliwy. Tu przestrzeń pozwala mi na nieco inną formę wyrażania zachwytów. Szczerze zawsze.
report
Nie, nie mam żadnych "wyrzutów sumienia" , uodporniłam się :) Ale zaciekawiło mnie, Damianie, dlaczego uważasz, że: "I w porównaniu z Tobą na pewno łatwiej mi przychodzi wytknąć palcem to co dla mnie nie ma nic wspólnego z poezją a jedynie wątły związek z poetyzującym tekstem". Wyjaśnij mi to, proszę
report