5 january 2018

Szary zimowy wiersz

bezbarwny dzień styczniowy zbudzony brudnym świtem
szuka resztek kolorów w zaspanym słabym słońcu
w polu bieleją kości zabitej ciepłem zimy
lecz nocą szron niezmiennie próbuje zgładzić zieleń

czasami lepkie błoto skrzy się w blasku księżyca
gdy mróz nieśmiało szuka ofiary tuż przy gruncie
jednakże traci śmiałość jak tylko zalśni ranek
malując szadź na trawie siostrami letniej tęczy

ściana gładzona blaskiem uśmiecha się do cienia
patrząc odważnie w oczy najbliższej Ziemi gwiazdy
kolejny dzień zimowy ma problem z tożsamością
wstydząc się chyba trochę swojej szarej nagości


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 6 | rating: 0/7 | report | add to favorite

Comments:

alt art,  

tęsknota pstrokacizny..

report |

dodatek111,  

kiedyś to były zimy :)

report |

Ania Ostrowska,  

Bardzo ładny wiersz- i ciepło-przytulny wbrew zimowym rekwizytom. Aż chciałoby się z nim podrzemać jeszcze kwadransik pod kołdrą nim budzik rozjazgocze się na dobre :)

report |

dodatek111,  

Witaj Aniu, dziękuję, że zajrzałaś. Tęskno jednak za kopnym śniegiem i białym krajobrazem, choć trzeba się cieszyć tym co mamy :)

report |

Hania,  

pięknie słowami czarujesz pory roku:)Twoja jesień zamieszkała w moich Rudawach:)

report |

dodatek111,  

Jesień kocha poezję. Pozostałe pory roku często chcą się do niej upodobnić:)

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register