27 november 2019

poetry

dodatek111
dodatek111

WIARA

zaduma szepcząca modlitwą witraży
rozmywa obawy w kamiennej harmonii
gdy patrząc barwnymi szybkami do nawy
dogmatem podsyca gasnący wciąż płomyk

milczenie jest treścią a cisza to myśli
drzemiące wśród kurzu niezmienne od wieków
chłód spojrzeń obrazów cytuje sens biblii
by zawsze pamiętać o śmierci i grzechu

te same uczucia zastygłe w rutynie
malują ekstazę na twarzach posągów
i chociaż próbują budować świątynię
targują wciąż cenę za spokój i odpust

nimb świecy drżąc ogniem mamrocze litanię
a złoto bezmyślnie na blask odpowiada
tu słowa i gesty to zawsze sakrament
a w nim jest szlachetność i prawdy odwaga

bosonoga - Gabriela Bartnicka
27 november 2019 at 17:32

Witaj dodateczku! Bardzo ładnie, tylko słowo mamrocze bym wymieniła (może na "odmawia?) Pozdrawiam!

report

dodatek111
29 november 2019 at 09:31

Dziękuję, komplement od Ciebie to duża satysfakcja. Myślę nad tym słowem. Dziękuję i pozdrawiam.

report

ApisTaur
29 november 2019 at 11:24

nie zmieniaj/ mamrotanie bardzo ładnie kojarzy mi się z obłędem/ który bardzo ładnie tu pasuje//:)

report

ApisTaur
27 november 2019 at 18:07

człek wynosi bogów/ i człek ich obala/ tak oni mną rządzą/ jak na to pozwalam//pozdrawiam//:)

report

dodatek111
29 november 2019 at 09:41

Dzięki za czytanie.

report

smokjerzy
28 november 2019 at 08:20

super!

report

dodatek111
29 november 2019 at 09:42

Dzięki.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register