smokjerzy

smokjerzy, 24 january 2018

24 january 2018, wednesday ( Zawieszenie )

Piąta rano w styczniu to bardzo elastyczna godzina. Jeszcze nie dzień, a już nie noc. Już nie sen, jeszcze nie jawa. O tym czasie cisza jest nieco drażliwa - uciekają od niej wszystkie dźwięki, myśli chodzą na ostrożnych palcach. Lewitując gdzieś pomiędzy łóżkiem a sufitem, z niechęcią (... więcej)


number of comments: 24 | rating: 10 | detail

smokjerzy

smokjerzy, 19 january 2018

19 january 2018, friday ( Kot )

Używa nieuczciwych argumentów. Gdy chce mnie o czymś przekonać, mruczy tak długo, aż powiem - no dobra, masz rację. Potrafi też, jak nikt, wdeptać mnie w prześcieradło. Jest to bardzo przyjemne i troche przypomina zagniatanie ciasta. Używa przy tym pazurów, niezwykle  umiejętnie, z czego (... więcej)


number of comments: 24 | rating: 9 | detail

smokjerzy

smokjerzy, 3 january 2018

3 january 2018, wednesday ( Spryt )

Postanowiłem, że starość rozpoczynam od zaraz.
Będzie dłużej młoda.


number of comments: 17 | rating: 8 | detail

smokjerzy

smokjerzy, 28 december 2017

28 december 2017, thursday ( przydział )

codziennie
mam jedno życie
jedną śmierć
 
i niezbywalne prawo
do ucieczki


number of comments: 14 | rating: 5 | detail

smokjerzy

smokjerzy, 19 december 2017

18 december 2017, monday ( umocowanie )

świat w kwadracie
za szybą 
która przyzwyczaiła się do mnie
 
czarna niepewność bez dna
i powierzchni
brama 
tylko po co i dokąd
 
twój śmiech
jak lina
z jednym końcem
 


number of comments: 9 | rating: 6 | detail

smokjerzy

smokjerzy, 11 december 2017

11 december 2017, monday ( problem )

życie przewinęło mnie
w stronę śmierci
i nie wiem kurde jak to odkręcić
 


number of comments: 47 | rating: 8 | detail

smokjerzy

smokjerzy, 8 december 2017

8 december 2017, friday ( pajacyk )

zawieszony między niczym
a tobą
tobą a niczym
wierzgam nóżkami rączkami
wymachuję językiem ojczystym
jak łyżką

pewnie wciąż śpisz kochanie


number of comments: 12 | rating: 8 | detail

smokjerzy

smokjerzy, 6 december 2017

6 december 2017, wednesday ( międzyczas )

cienki jak papier
pisk
rozrzuconych sekund
dwa zaostrzone końce walczą 
o prawo do wiersza
ja 
gdzieś pomiędzy
nami
wbijam wzrok
w postrzępiony grudzień
idą święta kochanie
nieśpiesznie

na opuchnietych palcach


number of comments: 4 | rating: 3 | detail


  10 - 30 - 100




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1