smokjerzy
ALL WORKS Poetry (427) Prose (18) Diary (101) Photography (127) Postcards (3)
About me Friends (18)

12 december 2025

diary

smokjerzy
smokjerzy

dzień czwarty

Obieram cebulę ze złudzeń – zupa będzie dziełem przypadku. Walnij się w ten głupi łeb. Nie ma mowy – jest piątek. Kler przemienia indyka w warzywo. Ksiądz F. trafiał kredą prosto w czoło, co utrwaliło moją wiarę w to, że odpowiednia liczba przeposzczonych piątków jest prostą drogą do czyśćca. Dzisiaj jednak bardziej wierzę w pranie i ożywczą siłę grzechów lżejszych – dzięki temu sumienie przestało cierpieć na bezsenność. Czas stał się lekkostrawny. Buzuje szczęście - jak łono natury w gorący, grudniowy poranek.

Weronika
12 december 2025 at 11:26

Przenosząc się zmniejszył liczbę świec w wieńcu adwentowym do czterech.

report

smokjerzy
18 december 2025 at 09:47

musiał mieć w tym jakiś interes...

report

Jaga
13 december 2025 at 18:55

No to trzymajmy się tych grzechów lżejszych ;)

report

smokjerzy
18 december 2025 at 09:48

oboma ręcami...:))

report

Jaga
18 december 2025 at 23:10

Że już o innych członkach nie wspomnę :))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register