|
| smokjerzy |
|
ALL WORKS
Poetry (419) Prose (18) Diary (100) Photography (127)
Postcards (3) About me Friends (18) | |
Obudziłem się na lewym boku przestraszony, że serce bije mi tak szybko i nierówno. O rany, chyba trzeba wezwać pogotowie! Już sięgałem po telefon i już zaczynałem denerwować się, że ktoś inny zje moją część sernika, gdy nagle w głowie rozbłysło zrozumienie. To nie serce, to pies drapie się pod łóżkiem! Uspokojony, przewróciłem się na drugi bok (na prawe ucho gorzej słyszę), no i przespałem do samego rana. A potem było śniadanie, kawa, niestety bez sernika, bo pies zeżarł, gdy wyszedłem z pokoju, żeby wpuścić do domu kota.
i po serniku:) a jednak przeczucie nie myli...
report
nic tak nie boli, jak wspomnienie po serniku, którego się nie posmakowało...;))
report
Sernik to pikuś, moja sunia zeżarła mi kiedyś kotlety przeznaczone dla gości :) Uwielbiam Twoje pisanie! Jeśli wydano Twój tomik – jestem chętna. Zdrówka!
report
od kotleta wyżej sobie cenię sernik, bez względu na przeznaczenie! :)) dzięki za miły komentarz, nie, nie ma tomiku,chyba dlatego właśnie lubię pisać, bo wiem, że nic w związku z tym nie musi się stać :) dzięki i zdrówka też!
report
sąsiadka miała wilczura, ogromnie rasowego i ogromnie żartego, młody był, jak to nastolatek. Upiekła sernik, postawiła. Pies duży , to sięgnął i zeżarł. Dużą blachę. Spłakała się, Upiekła drugi, wstawiła do szafki. Pies otworzył i zeżarł. Tego samego dnia. W trosce o psa trzeciego sernika ju nie piekła :)
report
jeśli chodzi o sernik, jestem jak ten pies...:))
report
podejrzewałem, ze masz kota..
report
nie Ty pierwszy i chiba nie ostatni...
report
dobrze że nie krzyczałem eureka, jak ten goły ze syrakuz, bo byłby jeszcze większy obciach..
report
no i mógłbyś miejscowych poetów wystraszyć...
report
:):):)
report
;)
report