dzisiaj
o szóstej rano
szeptem
(żeby nie spłoszyć)
w obecności
dostojnych świadków
(sufit ściany podłoga pies)
wyznałem ciszy
(w nadziei że ona też)
dozgonną miłość
przestań oddychać
odrzekła
a oddam ci się
bez reszty
dzisiaj
o szóstej rano
szeptem
(żeby nie spłoszyć)
w obecności
dostojnych świadków
(sufit ściany podłoga pies)
wyznałem ciszy
(w nadziei że ona też)
dozgonną miłość
przestań oddychać
odrzekła
a oddam ci się
bez reszty
Z ciszą nie ma żartów.
report
traktuję ją bardzo poważnie!
report
ot zwyczajnie jedna ze strategii kopulacyjnych..
report
no tak, nekrofilia...
report
de gustibus..
report
nie odpowiadam za upodobania ciszy...
report
sądzę, iż wyznanie dozgonnej miłości do czegoś jednak zobowiązuje, bo inaczej świadczy o tym, że było wyłącznie zastosowaniem jednej ze strategii kopulacyjnych, co było do dowiedzenia..
report
rozpasany konsumpcjonizm..
report
jeżeli wyznanie dozgonnej napotyka na obietnicę pozgonnej, to zasady zmieniają się diametralnie - przecie nikt nie chce kupować kota w worku, z którego w dodatku na pewno nie będzie żadnego pożytku; nie podejrzewałem, żeś tak biegły w strategiach kopulacyjnych, Alcie...
report
moja strategia: zawsze kupuję kota w worku..
report
no ale chiba nie kopulacyjna - w sytuacjach, gdy konsumpcja nie jest możliwa, każda zawiedzie...
report
nadzieja odchodzi ostatnia..
report
"oj naiwny jak szczypiorek na wiosnę.."
report
na przednówku i lipowe łyko za szczypiorek robi..
report
wciskać lipę na przednówku to też jakaś strategia...
report
ale nie ma nadziei na huczne wesele.. ;)
report
byłoby to wbrew naturze - ciszy, rzecz jasna...;))
report
zawsze tak ustępujesz .. kobietom?.. ;)
report
kieruję się rozwagą...;))
report
nic tylko usiąść wygodnie/ i czekać milcząc wymownie//:)
report
czekać, czekać, ale na co/ gdy sekundy ważność tracą...;)
report
podpowiadam: oddychaj!
report
właśnie tak robię - i to pełnom piersiom...:))
report
Oddech w sobie trzymaj / upuśćcoś wybiórczo/ lekko się nadymaj/ ciszę natchnij twórczo :)))
report
zrobiłem jak radziłaś/ a ona tylko w śmiech/ i gdzieś się ulotniła/ a niech to diabli a niech ;))
report
co tam diabli, śmiech to zdrowie/ napełnij się nim z rana/ w końcu cisza też to powie/ daj już ciszy swego bana/ chyba, że miękko przykryje/ kołderką po samą szyję :))
report
tu znów posłuchałem i dałem bana/ a ona zrobiła ze mnie bałwana...:))
report
może przez puchową kołderkę? zmieć waść na wiosenną przepierkę :))
report